Sprawa dotyczyła przedsiębiorstwa, które w latach 2006–2010 zatrudniało mężczyznę na stanowisku inżyniera ds. projektów. Rozwiązało z nim umowę bez zachowania trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków. Firma uznała, że pracownik działał na jej szkodę, ponieważ ujawniał informacje konkurentom na rynku.

Mężczyzna nie zgodził się z tym i domagał się zmiany świadectwa pracy. Gdy to nie poskutkowało, złożył pozew do sądu. Twierdził, że podane przez byłego pracodawcę przyczyny rozwiązania umowy były nieprawdziwe. Zażądał 18 tys. zł odszkodowania, czyli równowartości trzech pensji.

W trakcie procesu doszło do ugody. Firma zgodziła się wypłacić odszkodowanie. Z tego powodu spytała Izbę Skarbową w Poznaniu, czy może zaliczyć je do kosztów. Izba odpowiedziała, że nie, ponieważ takiego odszkodowania nie można powiązać ani z osiągniętym, ani z planowanym przychodem spółki. Były pracownik nie ma już wpływu na ekonomiczny wynik spółki – podkreślił organ.

Firma się z tym nie zgodziła i złożyła skargę do sądu. Jej pełnomocnicy argumentowali, że gdyby nie wypłata odszkodowania, to spółka naraziłaby się na inne koszty związane z wypłatą zadośćuczynienia, odsetkami i kosztami egzekucyjnymi. Dlatego – tłumaczyli – mimo że odszkodowanie zostało wypłacone byłemu pracownikowi, służy ono zabezpieczeniu źródła przychodów w spółce, w tym ograniczeniu dalszych kosztów.

Interpretację tę uchylił WSA we Wrocławiu, a jego rozstrzygnięcie utrzymał w mocy NSA. W ocenie sądu kasacyjnego, odszkodowanie dla byłego pracownika należy do kategorii kosztów pracowniczych i jest traktowane jak wynagrodzenie, bez względu na to, kiedy zostało wypłacone.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 10 kwietnia 2014 r., sygn. akt II FSK 1122/12.