Część z 376 wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych nie jest jeszcze prawomocnych, ale można przypuszczać, że werdykt sądu kasacyjnego będzie podobny.

Na tym uchylanie wadliwych decyzji fiskusa się nie kończy; w kolejce na rozpatrzenie czekają kolejne skargi.

Sprzeczny z konstytucją

Powodem całego zamieszania jest wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca 2013 r. (sygn. akt SK 18/09), w którym TK zakwestionował przepisy dotyczące nieujawnionych źródeł. Wprawdzie stwierdził, że fiskus może nakładać drakońską 75-proc. stawkę podatku, gdy podatnik zatai swoje dochody, ale za niekonstytucyjny uznał sposób ich określania. Chodziło o art. 20 ust. 3 ustawy o PIT (w brzmieniu obowiązującym w latach 1998–2006). Przepis ten, jako niekonstytucyjny, przestał obowiązywać 27 sierpnia br., gdy w Dzienniku Ustaw został opublikowany wyrok TK.

Podatnicy, którym na tej podstawie został wymierzony 75-proc. podatek, zaczęli więc masowo składać wnioski o wznowienie postępowań podatkowych w swoich sprawach.

Uchylone decyzje

Uchylone decyzje

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zaraz po orzeczeniu TK, zanim jeszcze zostało ono opublikowane, zapadły też pierwsze wyroki NSA, w których sąd – rozpatrując skargi kasacyjne podatników – uchylał decyzje organów podatkowych wymierzające 75-proc. podatek. Od tego czasu zapadło niemal 700 podobnych wyroków zarówno w sądach wojewódzkich, jak i w sądzie kasacyjnym. Przykładem wyroki NSA: z 24 października 2013 r. (sygn. akt II FSK 2692/11), z 22 października 2013 r. (sygn. akt: II FSK 2466/11, II FSK 2368/11, II FSK 2896/11), z 13 sierpnia 2013 r. (sygn. akt II FSK 2295/11, II FSK 2327/11, II FSK 2296/11, II FSK 2327/11).

Marszałek pyta TK

Nadzieją na odwrócenie tego niekorzystnego trendu są dla fiskusa odmienne wyroki NSA, jakie zapadły 17 października 2013 r. (sygn. akt II FSK 2413/11, II FSK 2322/11, II FSK 2598/11, II FSK 2426/11). Jest ich jednak zaledwie cztery.

Sąd stwierdził w nich, że wyrok TK nie działa wstecz, tylko na przyszłość i niedopuszczalne jest wzruszanie rozstrzygnięć podatkowych zapadłych przed wejściem wyroku trybunału w życie.

Z tego powodu minister finansów zwrócił się do marszałek Sejmu Ewy Kopacz, by ta wystąpiła do TK o interpretacje wyroku z 18 lipca 2013 r. Takie pismo wpłynęło do kancelarii TK w grudniu 2013 r. Marszałek wskazała w nim nie tylko na dwa przeciwne kierunki wykładni wyroku TK, ale i na jego skutki. Napisała, że wzruszanie postępowań w sprawach zakończonych ostatecznymi decyzjami i ich uchylanie powoduje nie tylko nieodwracalne skutki procesowe, ale i poważne skutki finansowe dla budżetu, bo nadpłaty są zwracane wraz z oprocentowaniem.

Na razie trybunał nie odpowiedział na list marszałek Sejmu. Nie ma terminu, który by go w tym zakresie wiązał.

Pytanie nadal otwarte

Wprawdzie wyrok TK dotyczy lat 1998–2006, ale w uzasadnieniu trybunał wyraźnie podkreślił, że aktualny art. 20 ust. 3 ustawy o PIT ma takie same mankamenty. Od 2006 r. przepis ten zmienił się bowiem nieznacznie – w zasadzie brzmi niemal identycznie. Dodatkowo z pytaniem o zgodność obecnego przepisu z konstytucją zwrócił się do trybunału Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gorzowie Wielkopolskim (postanowienie z 3 października 2013 r., sygn. akt I SA/Go 336/13).

Zdaniem Ministerstwa Finansów, dopóki TK nie stwierdzi niekonstytucyjności art. 20 ust. 3 w obecnym brzmieniu, nadal powinien być on stosowany. W odpowiedzi z 18 listopada 2013 r. na wystąpienie rzecznika praw obywatelskich (nr RPO/746952/13/V/620.11 RZ) resort wskazał, że „w polskim systemie prawnym obowiązuje zasada domniemania konstytucyjności przepisów prawnych. Zgodnie z tą zasadą, dopóki Trybunał Konstytucyjny nie stwierdzi w swoim orzeczeniu niezgodności danego przepisu prawa z konstytucją, przyjmuje się, że dany przepis jest z nią zgodny”.

To zdaniem MF oznacza, że organ podatkowy nie może nie zastosować obowiązującego przepisu tylko dlatego, że do TK wpłynęło pytanie sądu o jego konstytucyjność.

MF przyznało jednak, że trzeba niezwłocznie znowelizować zasady ustalania ukrywanych dochodów zawarte w ustawie o PIT i w ordynacji podatkowej. Poinformowało, że trwają prace nad zmianami. Na razie projekt nie został przedstawiony publicznie.

Błąd musi być naprawiony

Nowe regulacje dotyczące opodatkowania niezgłoszonego wcześniej dochodu nie mogą się zawierać w jednym przepisie. Materia jest zbyt szeroka. Zresztą właśnie takie jej zagęszczenie w art. 20 ust. 3 ustawy o PIT stało się jedną z przyczyn stwierdzenia jego niekonstytucyjności. Problematyce tej trzeba poświecić odrębny rozdział w ustawie podatkowej. TK w swoim orzeczeniu wyraźnie wskazał, jakie treści powinny być w nowych przepisach uregulowane. Chodzi przede wszystkim o zdefiniowanie pojęcia „nieujawnione źródła przychodów”. Już tylko w tej kwestii powstaje kilka zasadniczych rozbieżności: czy organ ma wskazać konkretne źródło, z którego podatnik osiągnął dochód, czy wystarczy matematyczny brak równowagi pomiędzy przychodami a wydatkami (jak było dotychczas). Niezbędne jest uregulowanie wpływu terminu przedawnienia na możliwość wymiary podatku. Kolejna kwestia dotyczy ciężaru dowodu; należy wyraźnie wskazać, na kim i jakie ciążą obowiązki dowodowe w zakresie wykazania źródeł pochodzenia majątku. Nie można reformy tak ważnej i represyjnej instytucji, jaką jest opodatkowanie nieujawnionych źródeł, pozostawić tylko w rękach organów podatkowych.