Zmianę przewiduje najnowsza wersja projektu nowelizacji ustaw o PIT i CIT.

Nie zmieni się reguła, że polska firma musi pobrać podatek u źródła od wynagrodzenia wypłacanego za granicę. Chodzi tylko o ustalenie zasad odpowiedzialności za nieaktualność dokumentu poświadczającego miejsce siedziby zagranicznego kontrahenta dla celów podatkowych (tzw. certyfikatu rezydencji). Po nowelizacji będzie mogła uniknąć tej odpowiedzialności, gdy kontrahent nie powiadomi jej o zmianie kraju siedziby.

Jak jest

Projekt ma zakończyć spory o termin ważności certyfikatu rezydencji. Obecne przepisy tego nie regulują, a niektóre urzędy uważają, że dokument poświadcza stan faktyczny tylko na dzień jego wydania i dlatego polska firma powinna przy każdej kolejnej płatności za granicę otrzymywać nowy. Przykładem jest interpretacja Izby Skarbowej w Warszawie z 30 grudnia 2013 r. (nr IPTPB1/415-683/13-5/AP).

Jak będzie

Ministerstwo Finansów zaproponowało w projekcie, by certyfikat, w którym nie określono daty ważności, obowiązywał przez rok, jeśli nie zmienią się okoliczności, które poświadcza.

Przy okazji do obu ustaw podatkowych wprowadzone mają być nowe przepisy o odpowiedzialności – potwierdziła w rozmowie z DGP Wiesława Dróżdż, rzecznik prasowy MF. Chodzi odpowiednio o art. 41 ust. 9b PIT i art. 26 ust. 1j CIT.

Nowość polegałaby na tym, że jeśli podczas rocznego okresu ważności certyfikatu zagraniczna spółka zmieni siedzibę i nie poinformuje o tym polskiego kontrahenta, to ten nie odpowie za niepobrany w odpowiedniej stawce podatek u źródła. Niedopłatę będzie musiała wówczas uiścić firma z zagranicy.

Agata Oktawiec, starszy menedżer w PwC, podaje przykład: polska spółka otrzyma od kontrahenta z Anglii jednocześnie fakturę i certyfikat rezydencji, ale płatności dokona dopiero po kilku tygodniach. Jeśli w tym czasie zagraniczny kontrahent przeniesie siedzibę do Francji, to certyfikat rezydencji stanie się już więc nieaktualny, z tym że polska firma może o tym nie wiedzieć. Po nowelizacji to nie ona, ale jej kontrahent odpowie za zbyt niski podatek u źródła.

Wskazana czujność

Bartosz Głowacki, doradca podatkowy w MDDP, pozytywnie ocenia pomysł obarczenia zagranicznego podatnika odpowiedzialnością za nieaktualne dokumenty. Podkreśla jednak, że polskie firmy nadal będą musiały zachować czujność przy ustalaniu rezydencji podatkowej zagranicznego kontrahenta.

Przewiduje się bowiem, że warunek poinformowania będzie spełniony, gdy kontrahent poda nowy adres, np. na fakturze bądź innym dokumencie. W tej sytuacji odpowiedzialność pozostanie po stronie polskiej firmy.

Dlatego żeby uniknąć tej pułapki, najlepiej za każdym razem, gdy tylko polski kontrahent dowie się o zmianach u swojego biznesowego partnera, poprosił go o nowy certyfikat rezydencji – mówi Agata Oktawiec. To – jak podkreśla – pozwoli udowodnić, że dochowaliśmy należytej staranności przy ustalaniu obowiązku podatkowego.

Nie z wszystkich krajów

Eksperci wskazują też na trudności z pociągnięciem zagranicznej firmy do odpowiedzialności. Agata Oktawiec przypomina, że Polska może wyegzekwować niepobrany podatek u źródła na podstawie dwóch dokumentów. Gdy chodzi o państwa unijne, taką podstawą jest dyrektywa Rady 2010/24/UE z 16 marca 2010 r. w sprawie wzajemnej pomocy przy odzyskiwaniu wierzytelności dotyczących podatków, ceł i innych obciążeń. Druga możliwość to Konwencja o wzajemnej pomocy administracyjnej w sprawach podatkowych z 25 stycznia 1988 r. Ma ona jednak praktyczne zastosowanie tylko do 37 państw (nie ma wśród nich np. Izraela).

– Warto zadać sobie pytanie o sens ekonomiczny uruchomienia takiej procedury – zauważa eksperta. Jej zdaniem powinna być ona stosowana tylko w przypadku naprawdę istotnych zaległości.

Posiadanie ważnego certyfikatu rezydencji kontrahenta pozwala pobrać niższy podatek u źródła od niektórych wypłat (np. dywidend, należności licencyjnych czy odsetek) dokonywanych za granicę. W takiej sytuacji polska firma można zastosować stawki określone w podpisanych przez Polskę umowach międzynarodowych o unikaniu podwójnego opodatkowania

Etap legislacyjny

Projektem zajmuje się Komisja Prawnicza Rządowego Centrum Legislacji