O praktyce działania służb podatkowych przekonało się kilkaset osób, którym w ostatnich tygodniach dyrektorzy izb skarbowych hurtowo zawiesili wnioski o zwrot pieniędzy zapłaconych na poczet karnego 75-proc. podatku od nieujawnionych źródeł przychodów. Prawo do wznowienia postępowań w tym zakresie jest konsekwencją wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 18 lipca 2013 r. (sygn. akt SK 18/09), kiedy to sędziowie uznali przepisy dające prawo do wymierzania takiego podatku za lata 1998–2006 za niezgodne z konstytucją.

Po tym jak podatnicy zaczęli składać wnioski o zwrot pieniędzy, szef resortu finansów poprosił marszałka Sejmu, by ten zapytał trybunał, jak należy interpretować jego wyrok – tj. czy na jego podstawie można wznawiać postępowania, bo w przypadku zwrotu w grę wchodzą miliony złotych, a taki wydatek jest nieprzewidziany w budżecie.

Gdy prośba ministra została zrealizowana, wszystkie izby skarbowe w Polsce przestały załatwiać wnioski podatników, bo uznały, że pytanie marszałka ma walor zagadnienia wstępnego, które uniemożliwia dalsze rozpoznanie sprawy. (DGP nr 5/2014, „Minister nie zwraca karnego podatku, bo czeka na interpretację trybunału”).

Logika Kalego

Problem zagadnienia wstępnego dotyczy też podatku od ukrytych dochodów, ale za lata późniejsze, tj. po 2006 r. Przepisy w tym zakresie również zostały przez trybunał ocenione negatywnie, choć formalnie nie zostały uznane za niekonstytucyjne. W związku z tym, że brzmią niemal identycznie jak te wcześniejsze (niekonstytucyjne), sądy administracyjne wystąpiły do TK z zapytaniem prawnym.

Jednak, jak mówi Mirosław Kucharczyk z Izby Skarbowej w Warszawie, tego typu sprawy nie są zawieszane. Podobną informację uzyskaliśmy od Radosława Hancewicza z Izby Skarbowej w Białymstoku.

Trzeba przypomnieć, że NSA w wyroku z 13 czerwca 2013 r. (sygn. akt II FSK 2153/11) wskazał, że hipotetyczna możliwość wyeliminowania z obrotu prawnego przepisu, po złożeniu wniosku do TK, nie oznacza, że powstało zagadnienie wstępne. Z drugiej strony nawet gdyby organy obecnie zdecydowały się zawieszać postępowania dotyczące ukrytych dochodów za lata po 2006 r., to naraziłyby się na przedawnienie zobowiązań, a to byłoby już korzystne dla podatników.

W ocenie Filipa Siwka, doradcy podatkowego w kancelarii SWS Strykowski Wachowiak, skoro sprawa zawisła przed TK, nie tworzy zagadnienia wstępnego, to również skierowanie pisma marszałka trudno uznać za zdarzenie kreujące zagadnienie wstępne. Według niego przedłużanie postępowań w sprawie wznowień postępowań po wyroku TK naraża państwo na wzrost odsetek od nadpłat należnych po wyroku, a dodatkowo rodzić może odpowiedzialność odszkodowawczą. – Organy podatkowe przyjmują taką wykładnię pojęcia „zagadnienia wstępne”, jaka jest w danym momencie przydatna, niezależnie od szkód wyrządzonych Skarbowi Państwa – dodaje.

Nie tylko karny podatek

Brak konsekwencji w zawieszaniu postępowań widoczny jest też w przypadku określenia przychodów z nieodpłatnych świadczeń. Te kwestie też trafiły do TK, ale nie przeszkadza to organom w prowadzeniu postępowań i ocenianiu przepisów na niekorzyść przedsiębiorstw, które borykają się z wypełnieniem obowiązków płatnika (por. interpretacja dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 11 grudnia 2013 r., nr IBPBII/1/415-853/13/JP, kiedy organ uznał, że firma, która organizuje dla pracowników poczęstunek w formie szwedzkiego stołu, musi dla każdego z nich odrębnie określić przychód i odprowadzić zaliczkę na podatek).