Resort finansów chce jak najszybciej wprowadzić w życie nowe przepisy, które będą zgodne z decyzją derogacyjną Komisji Europejskiej. Dziś znamy jedynie jej projekt, ale jak mówi Tomasz Michalik, doradca podatkowy i partner w MDDP, po jej wydaniu Polska będzie musiała zmienić ustawę o VAT. Niewykluczone, że nowelizacja przejdzie szybką ścieżkę legislacyjną. Resort chce bowiem uniknąć zamieszania, jakie zapewne powstanie po wejściu w życie od 1 stycznia 2014 r. dwóch nowych przepisów – art. 86a i art. 88a ustawy o VAT (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 177, poz. 1054 z późn. zm.). Przewidują one powrót do zasady odliczenia pełnego VAT od aut o masie do 3,5 tony z homologacją ciężarową, czyli aut z kratką, choć są wątpliwości dotyczące wymogów, jakie trzeba będzie spełnić.

Łukasz Blak, doradca podatkowy w Certus LTA, zwraca uwagę, że ważne jest ustalenie, jakie przesłanki (poza ładownością powyżej 500 kg) muszą spełniać samochody, aby przy ich zakupie od 1 stycznia 2014 r. można było skorzystać z pełnego prawa do odliczenia VAT. Podstawowe znaczenie – wskazuje ekspert – mają zasady homologacji, które potwierdzają, że pojazd nie jest samochodem osobowym (od zakupu osobówek po Nowym Roku do czasu wdrożenia derogacji Komisji Europejskiej będzie można, tak jak obecnie, odliczyć 60 proc. podatku naliczonego, nie więcej niż 6 tys. zł). Problem w tym, o czym już informowaliśmy, że w październiku zeszłego roku zmieniły się przepisy dotyczące homologacji. Sama ładowność oraz kratka w samochodzie typu hatchback czy kombi nie są obecnie wystarczające, aby zmienić status auta z osobowego na ciężarowy (oznaczony symbolem N1). Jak wskazuje Łukasz Blak, kryteria kwalifikowania pojazdów do kategorii N1 określa załącznik II do dyrektywy 2007/46/WE. Auto takie poza zamontowaną kratką i ładownością powyżej 500 kg musi m.in. umożliwiać załadunek towarów przez tylne drzwi, klapę tylną lub drzwi boczne, a otwór ładunkowy musi mieć określoną wielkość (co najmniej 80 cm wysokości, a powierzchnia musi wynosić przynajmniej 12 800 cm kw.). Część aut spełnia te kryteria (np. niektóre pojazdy typu SUV), a producenci już zachęcają do ich zakupu po Nowym Roku i odliczania całego VAT.

Eksperci podatkowi twierdzą jednak, że 100 proc. VAT będzie też można odliczyć od aut spełniających stare wymogi dotyczące homologacji ciężarowej. Nie wiadomo jednak, jakie będzie stanowisko fiskusa w tej sprawie. Aby uciąć tego typu dywagacje, konieczna jest szybka zmiana przepisów. Ministerstwo chce bowiem odejść od stosowania kratek i innych wymogów technicznych. Istotne będzie tylko to, do jakich celów podatnik wykorzystuje auto. Cały VAT będzie można odliczyć od wszystkich samochodów, w tym osobowych, o masie do 3,5 tony, które będą wykorzystywane wyłącznie do prowadzenia działalności gospodarczej (o problemach z interpretacją dotyczącą tego sformułowania informowaliśmy wczoraj). Jeśli podatnik będzie wykorzystywał auto do biznesu oraz do celów prywatnych, będzie mógł odliczyć 50 proc. VAT przy nabyciu.

Podatnicy powinni więc poważnie rozważyć, co im się bardziej opłaca: kupić samochód z homologacją ciężarową (N1 – od nabycia aut spełniających te wymogi na pewno będzie można odliczyć cały VAT) zaraz po Nowym Roku czy też poczekać na zmianę ustawy.