W Sejmie jest rządowy projekt zmian w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy. W ustawach podatkowych uchyla ona przepisy związane z rozliczaniem w kosztach wydatków na fundusz szkoleniowy (art. 14 w ust. 2 pkt 13 ustawy o PIT i art. 12 w ust. 1 pkt 5b ustawy o CIT). Z czego wynikają te zmiany?

Projekt zakłada likwidację instytucji funduszu szkoleniowego w obecnym kształcie (uchylenie art. 67–69 ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy; t.j. Dz.U. z 2013 r., poz. 674 z późn. zm. – red.). Zostanie ona zastąpiona Krajowym Funduszem Szkoleniowym. W konsekwencji pracodawcy – jako podatnicy podatku dochodowego – zostaną pozbawieni możliwości zaliczania do kosztów uzyskania przychodów wpłat na fundusz szkoleniowy.

Oczywiście pracodawcy, którzy utworzyli tego rodzaju fundusze, będą mogli dalej podnosić kwalifikacje swoich pracowników z ich wykorzystaniem, jednak sposób rozliczania w kosztach wydatków przeznaczonych na takie cele zmieni się diametralnie.

Jak to rozumieć?

Obecnie do kosztów uzyskania przychodów nie zalicza się odpisów i wpłat na różnego rodzaju fundusze tworzone przez podatników. W drodze wyjątku kosztem są jednak m.in. podstawowe odpisy i wpłaty na te fundusze, jeżeli obowiązek lub możliwość ich zaliczenia w ciężar kosztów wynika z odrębnych ustaw. Zgodnie z art. 68 ust. 1a ustawy o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy w obecnym brzmieniu, wpłaty na fundusz szkoleniowy obciążają koszty działalności pracodawców. W praktyce oznacza to, że koszty można potrącić już w momencie dokonania wpłat na fundusz, a nie dopiero w momencie wydatkowania środków pieniężnych na szkolenia. Możliwość ta została wprowadzona w 2009 r. Teraz te regulacje są uchylane.

Nie oznacza to oczywiście całkowitego wyłączenia z kosztów uzyskania przychodów wydatków na szkolenia pracowników. Będą one jednak stanowić koszty podatkowe na zasadach ogólnych, a więc pomniejszą podstawę opodatkowania dopiero w momencie faktycznego ich poniesienia na szkolenie pracownika.

Czyli wracamy do zasad obowiązujących przed rokiem 2009?

Zgadza się. Warto jednak zwrócić uwagę, że w praktyce fundusze szkoleniowe tworzone na zasadach określonych w ustawie o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy nie były instrumentem często wykorzystywanym przez pracodawców. Planowane zmiany nie wpłyną więc znacząco na obowiązki ogółu pracodawców w zakresie opodatkowania wydatków na szkolenia.

Mam jednak wrażenie, że przyjęty kierunek zmian wynika z błędnej analizy funkcjonowania funduszy szkoleniowych w obecnym kształcie. Martwość tej instytucji wynika z jej nieracjonalnej konstrukcji, zwłaszcza wysokiego minimalnego odpisu i ograniczonych form jego wykorzystania. Zamiast likwidować fundusze szkoleniowe, można było obniżyć dolny limit odpisu i rozciągnąć możliwość jego wykorzystywania na wszystkie formy podnoszenia kwalifikacji zawodowych.

Na co będzie trzeba zwracać uwagę przy zaliczaniu do kosztów wydatków na szkolenia po zmianie przepisów?

Trzeba będzie spełnić te same wymogi, które obecnie obowiązują pracodawców, którzy nie tworzyli funduszy szkoleniowych. I tak, zgodnie z zasadą ogólną kosztami uzyskania przychodów są te poniesione w celu osiągnięcia przychodów lub zachowania albo zabezpieczenia źródła przychodów (z wyjątkiem wydatków wprost wyłączonych z kosztów).

Nie ulega wątpliwości, że co do zasady wydatki poniesione na podnoszenie kwalifikacji pracowników wymogi te spełniają. Do takich wydatków można zaliczyć m.in. koszty samego szkolenia, podręczników, przejazdu czy zakwaterowania pracownika, jeżeli szkolenie odbywa się w innej miejscowości niż miejsce, w którym świadczy on pracę. Ważne jest, aby pracodawca był w stanie uzasadnić racjonalność poniesionego wydatku na szkolenie pracownika. W uproszczeniu chodzi o to, aby przedmiot tego szkolenia związany był z zajmowanym przez pracownika stanowiskiem.