Ryczałt od przychodów ewidencjonowanych to obok karty podatkowej najprostsza forma rozliczeń z fiskusem z podatku dochodowego od osób fizycznych. Nie wymaga ustalania i dokumentowania kosztów (podstawą opodatkowania jest przychód), za to pozwala w wielu przypadkach na opodatkowanie niską stawką nawet 3%, 5,5% albo 8,5% (chociaż przychody osiągane w zakresie wolnych zawodów są opodatkowane nawet stawką 20% - wysokość stawki zależy od przedmiotu działalności). Mogą ją wybrać przedsiębiorcy (z pewnymi ograniczeniami) oraz osoby uzyskujące przychody z najmu prywatnego (niezwiązanego z działalnością gospodarczą).

W 2012 r. ryczałt do przychodów ewidencjonowanych mogli płacić przedsiębiorcy, którzy w 2011 r. uzyskali przychody z działalności, prowadzonej wyłącznie samodzielnie, w wysokości nieprzekraczającej 150 tys. euro (661 680 zł); w przypadku spółek limit liczony jest łącznie dla wszystkich wspólników. Niestety ustawa zawiera liczne wyłączenia działalności, które nie mogą skorzystać z tej formy opodatkowania. Zryczałtowanego podatku dochodowego nie mogą płacić osoby osiągające w całości lub w części przychody z prowadzenia aptek, działalności w zakresie kupna i sprzedaży wartości walutowych, działalności w zakresie handlu częściami i akcesoriami do pojazdów mechanicznych. Cała lista wyłączeń znajduje się także w załączniku nr 2 do ustawy o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne. Znajdują się tam m. in. usługi finansowe i ubezpieczeniowe, usługi związane z obsługą rynku nieruchomości, usługi architektoniczne i inżynierskie, usługi reklamowe, usługi prawne.

Przedsiębiorcy rezygnują z ryczałtu

Z najnowszych danych Ministerstwa Finansów, dotyczących ryczałtu ewidencjonowanego za 2012 r., wynika, że ta forma rozliczeń z fiskusem cieszy się z roku na rok coraz większą popularnością – łącznie liczba podatników płacących ryczałt systematycznie wzrasta. W 2011 r. płaciło go 835 514 podatników, natomiast w 2012 r. liczba „ryczałtowców” wzrosła do 877 371, czyli o 41 857. Taka tendencja utrzymuje się od lat. W samym 2011 r. liczba płacących ryczałt zwiększyła się w porównaniu z 2010 r. o 44,4 tys. podatników, czyli o prawie 5,6%. Jednak efekt rosnącej popularności ryczałt zawdzięcza podatnikom osiągającym przychody z najmu. To tu następuje znaczący wzrost, w przeciwieństwie do spadającej w ostatnich latach liczby przedsiębiorców wybierających taką formę opodatkowania. W 2010 r. ryczałt wybrało 547 692 przedsiębiorców, w 2011 r. 544 478, natomiast w 2012 r. już tylko 543 300.
Liczba podatników, którzy zapłacili ryczałt od przychodów ewidencjonowanych

8,5% od najmu to korzystne rozwiązanie

O ile popularność ryczałtu wśród wynajmujących tłumaczy chociażby dość atrakcyjna 8,5-proc. stawka, o tyle bardziej zastanawiająca jest spadająca z każdym rokiem liczba przedsiębiorców opodatkowanych ryczałtem. Na pewno nie można tego wiązać z liczbą przedsiębiorców ogólnie, gdyż na tej płaszczyźnie wśród jednoosobowych firm obserwowana jest tendencja wzrostowa.

W przypadku działalności gospodarczej ta forma opodatkowania nie będzie korzystna dla wszystkich przedsiębiorców. Bardzo wiele zależy od tego, jaką stawką opodatkowana jest prowadzona działalność gospodarcza oraz jak wygląda strona kosztowa. Ryczałt jest zdecydowanie najmniej atrakcyjną formą dla osób wykonujących wolny zawód – stawka wynosi aż 20%. W porównaniu więc z opodatkowaniem na zasadach ogólnych, w przypadku których możliwa jest stawka 18% (do dochodów nie przekraczających 85 528 zł) oraz możliwość uwzględnienia kosztów, jak również zachowanie prawa do ulg podatkowych (np. ulgi prorodzinnej, możliwości wspólnego rozliczenia z małżonkiem), korzyści, jakie daje prostota rozliczenia ryczałtem, są zdecydowanie niwelowane przez gorszy wynik finansowy rozliczenia z fiskusem.

Podobnie, jak w ubiegłym roku wśród przedsiębiorców najwięcej było podatników opodatkowanych stawką 8,5% (188 987). Na drugim miejscu są przedsiębiorcy opodatkowani stawką 5,5% (178 683) a na trzecim stawką 3% (167 449). Najmniejszą grupę stanowią osoby opodatkowane 10-proc. stawką (229) oraz 20-proc. stawką (438).

Katarzyna Rola-Stężycka, Tax Care