statystyki

Jedlak: Martwe prawo

autor: Krzysztof Jedlak04.07.2013, 08:40; Aktualizacja: 04.07.2013, 08:44

Najgorsze przepisy to takie, które obowiązują, a nie są przestrzegane, bo nie wiążą się z tym żadne konsekwencje. Nawet jeśli dotyczą spraw błahych, uczą lekceważenia prawa. Ośmieszają państwo. Szkodzą. Powinny być uchylone albo wyegzekwowane – jeśli warto je utrzymać.

reklama


reklama


Krzysztof Jedlak kierownik działu podatki

Krzysztof Jedlak kierownik działu podatki

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Od lat wiadomo, że co najmniej połowa firm nie składa sprawozdań finansowych do Krajowego Rejestru Sądowego, choć powinna. Przyczyna? Zazwyczaj niechęć do ujawniania danych. Dotyczy to i wielkich przedsiębiorstw z kapitałem zagranicznym, i małych rodzinnych spółek. Niestraszne ich szefom zagrożenie surową karą: grzywną, ograniczeniem wolności i wpisem do rejestru karnego czy zakazem zajmowania stanowisk. Zapewne dlatego, że funkcjonuje w teorii, nie w praktyce. W tym problem.

Z tą patologią życia gospodarczego nikt do tej pory nawet nie próbował sobie poradzić. Ciekawe, jakie byłyby efekty szczegółowej kwerendy w KRS i US, ile firm powinno składać sprawozdania, a ile to robi. I co spotyka te, które mają przepisy w poważaniu.

Resort sprawiedliwości chce zmienić ustawy – żeby wszystkie spółki osobowe oświadczały, czy mają już takie obroty, że powinny słać sprawozdania do KRS, czy nie. To rozwiązanie rodem ze średniowiecza: sprawne narzędzia informatyczne powinny umożliwiać US i sądom szybkie wychwytywanie spółek, które nie wywiązują się z obowiązków. I nakładanie kar. Sądy faktycznie nie mają informacji o przychodach, ale urzędy skarbowe już tak. Gdzie więc system wymiany danych?

I może lepiej wpierw zadbać o egzekucję regulacji, które już obowiązują. Bo kolejny martwy przepis na nic się zda, a obciąży tylko Bogu ducha winnych przedsiębiorców, którzy postępują zgodnie z prawem.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

reklama

  • MoJe(2013-07-05 08:56) Odpowiedz 00

    W pełni zgadzam się z Autorem, tylko co z tego? Parlamentarzyści zapewne nie czytają GP, więc i tak niczego z tym nie zrobią.

  • aku(2013-07-04 19:57) Odpowiedz 00

    Ludzie sa racjonalni. Nikt głupiego prawa nie chce przestrzegać, bo zapewne czuje się durnowacie kiedy robi coś co nie ma sensu.
    Jeśli na prostej drodze jest ograniczenie do 30/godzinę bo kiedy był remont i drogowcy postawili ten znak a potem zapomnieli go zdjąć. To kto takie ograniczenie prędkości będzie przestrzegał.
    Albo to segregowanie śmieci, o tak kazuistycznych i absurdalnych instrukcjach segregowania tych śmieci, że do kubła trzeba miec instrukcję. Kto to będzie przestrzegał. Np. że nie moge wyrzucić do żółtego reklamówki która szeleści.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

reklama