– Od początku postulowaliśmy pozostawienie wymogu posiadania wyższego wykształcenia – podkreśla Józef Król, prezes Krajowej Rady Biegłych Rewidentów.

W podobnym tonie wypowiada się dr Mariusz Andrzejewski z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie, biegły rewident, były wiceminister finansów odpowiedzialny za departament rachunkowości.

– Za lepsze w porównaniu z pierwotną wersją projektu należy także uznać zasady zwalniania absolwentów wyższych uczelni z egzaminów (w trakcie postępowania kwalifikacyjnego – red.) z wiedzy teoretycznej, w przypadku gdy dana osoba w ciągu minionych trzech lat zda w danym zakresie egzaminy na uniwersytecie lub równorzędne – dodaje.

Pierwotny plan nie zakładał żadnych ograniczeń czasowych przy zaliczaniu takich egzaminów. Nie wskazywał też uczelni, których absolwenci będą mogli z tej możliwości skorzystać. Zgodnie z obecnie rozważaną wersją projektu w praktyce zwolnienia takie będą mogły uzyskać głównie osoby, które ukończyły uczelnie państwowe (takie, które mają prawo do nadawania tytułu doktora nauk ekonomicznych i odpowiedni program nauczania; ich wykaz będzie prowadziła KRBR).

– Są to lepsze rozwiązania, które spowodują, że jakość usług wykonywanych przez dobrze wykształconych w teorii i praktyce biegłych rewidentów będzie nadal na wysokim poziomie – podkreśla Mariusz Andrzejewski.

W rejestrze biegłych rewidentów, który prowadzi samorząd (w formie elektronicznej na stronie www.kibr.org.pl), jest wpisanych ok. 7100 osób. Z tego ponad 3600 wykonuje zawód

Etap legislacyjny

Projekt ustawy o deregulacji zawodów – przed przyjęciem przez Komitet Stały Rady Ministrów.