Organizacje zrzeszające firmy, eksperci i sami podatnicy zgłaszają coraz więcej postulatów w odniesieniu do planowanych zmian w ustawie o VAT (projekt z 29 kwietnia 2013 r.). Chodzi o przepisy, które nakładają odpowiedzialność za zapłatę podatku na nabywcę tzw. towarów wrażliwych (paliwa, pręty stalowe, złoto) w przypadku gdy obowiązku tego nie dopełni sprzedawca. Część ocen prezentowanych przez środowiska biznesowe jest ze sobą sprzeczna.

(Nie)potrzebna zmiana

W projekcie resort finansów proponuje, aby solidarna odpowiedzialność dotyczyła transakcji o wartości przekraczającej łącznie 100 tys. zł miesięcznie. Nabywca odpowiadałby solidarnie ze sprzedawcą, pod warunkiem że w momencie dostawy np. prętów stalowych wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać, że uczestniczy w oszustwie.

Jak wynika ze stanowiska Związku Przedsiębiorców i Pracodawców, które opracował przewodniczący rady nadzorczej Robert Gwiazdowski, obecnie obowiązujące przepisy również przewidują odpowiedzialność solidarną podatników. Zgodnie z art. 91 Ordynacji podatkowej (t.j. Dz.U. z 2012 r., poz. 749 z późn.zm.), do odpowiedzialności solidarnej za zobowiązania podatkowe stosuje się przepisy kodeksu cywilnego dla zobowiązań cywilnoprawnych. Z kolei kodeks cywilny – dowodzi ZPP – przewiduje solidarną odpowiedzialność sprawców z tytułu szkody wyrządzonej czynem niedozwolonym. Jest to np. wyłudzanie VAT, a walką z tym zjawiskiem zajmuje się Generalny Inspektor Kontroli Skarbowej. Nowe przepisy wydają się więc zbędne. Ich gorącym zwolennikiem są jednak firmy paliwowe oraz producenci wyrobów stalowych.

Dodatkowo ZPP zwraca uwagę, że ustalenie limitu wartości transakcji z jednym dostawcą na 100 tys. zł miesięcznie nie jest dobrym zabezpieczeniem przed oszustwami.

– Może to prowadzić do tworzenia siatki podmiotów działających de facto w grupie, z których każdy będzie miał niższe obroty – a więc do zalegalizowania wyłudzeń do tej wysokości – czytamy w stanowisku związku.

Zaufany sprzedawca

Rozbieżne interesy przedsiębiorców widać także w przypadku oceny instytucji zaufanego sprzedawcy. Taki status będą mogły uzyskać firmy (listę będzie prowadził minister finansów), które złożą kaucję gwarancyjną (minimum 1/5 kwoty podatku należnego od dostawy towarów wrażliwych, ale nie mniej niż 100 tys. zł). Złożenie kaucji spowoduje wyłączenie odpowiedzialności solidarnej nabywcy. Rozwiązanie to poparli przedstawiciele branży paliwowej, ale sprzeciw zgłosił ZPP. Uważa on, że takie przepisy będą swoistym abonamentem na wyłudzanie podatku VAT bez ryzyka odpowiedzialności. Dla oszustów wpłata kaucji w wysokości 100 tys. zł nie będzie problemem, ale dla małych i średnich przedsiębiorstw może to być bariera nie do pokonania. Nawet jeśli firma zbierze taką kwotę, to zamrożenie jej na rok (minimalny okres przewidziany w projekcie) spowoduje obniżenie zdolności kredytowej i płynności finansowej. Jeśli nie zbierze takiej kwoty, nabywcy będą razem z nią objęci solidarną odpowiedzialnością. ZPP pyta więc otwarcie, czy regulacje te nie powstały pod wpływem lobby dużych koncernów stalowych i budowlanych.

Brak precyzji

Uwagi do projektu zmian w VAT zgłosiło też m.in. Rządowe Centrum Legislacji. Zwraca ono uwagę np., że solidarnej odpowiedzialności będą podlegały podmioty, które przeprowadzają transakcje w szczególnych warunkach lub szczególnych okolicznościach. W uzasadnieniu resort podaje, że chodzi o cenę niższą od rynkowej, ale projekt tego nie definiuje. W efekcie każda transakcja może zostać uznana za dokonaną w szczególnych warunkach. Nowe rozwiązania mają wejść w życie 1 października tego roku.

Etap legislacyjny

Projekt w trakcie konsultacji