Resort finansów rozpoczął walkę z oszustwami na gruncie VAT. Chodzi głównie o powstrzymanie procederu wyłudzania podatku w branżach, w których od lat władze skarbowe ujawniają najwięcej nieprawidłowości (handel stalą, paliwami czy złotem).

Receptą na te problemy ma być nowelizacja ustawy o VAT. W gotowym już projekcie zmian MF zaproponowało wprowadzenie odpowiedzialności solidarnej nabywców towarów – wymienionych w załączniku do projektu (pręty, stal, paliwa, złoto) – ze sprzedawcami za niezapłacony VAT. Mechanizm ten ma przeciwdziałać oszustwom w zakresie podatku od towarów i usług. Nowy przepis – inaczej niż przy odpowiedzialności solidarnej przedstawicieli podatkowych – wskazuje przesłanki, od których odpowiedzialność za niezapłacony VAT będzie zależeć.

Będzie się ją stosować, gdy w momencie dostawy nabywca wiedział lub miał uzasadnione podstawy przypuszczać, że podatek nie zostanie zapłacony.

Odpowiedzialność solidarna będzie miała zastosowanie nie tylko do transakcji, w których podatnik uczestniczy. Obejmie ona także wszystkie transakcje poprzedzające i wszystkie kolejne dotyczące tych towarów. Konieczne będzie zachowanie szczególnej staranności w tym zakresie – podatnik będzie musiał ocenić, czy nie jest elementem w łańcuchu transakcji, których celem jest wyłudzenie podatku VAT. Brak rozciągnięcia odpowiedzialności na wszystkie podmioty uczestniczące w obrocie danym towarem sprawiłoby, że przepisy te pozostałyby martwe – niezmiernie łatwo byłoby bowiem przeprowadzić transakcję w taki sposób, aby tej odpowiedzialności uniknąć.

Wzorce z innych państw

Propozycja zawarta w projekcie nowelizacji ustawy o VAT nie jest rozwiązaniem pionierskim, na które wpadł polski rząd. Stosuje je wiele państw z Unii (patrz tabela). Są też państwa, które zaproponowały mechanizm solidarnej odpowiedzialności za VAT w innym kontekście. W Austrii występuje ona przy odwrotnym obciążeniu. Gdy nabywca nie rozliczy VAT, to odpowiedzialność razem z nim ponosi dostawca. W niektórych krajach występuje odpowiedzialność solidarna przedstawiciela podatkowego, czyli mechanizm, który w Polsce też już działa.

Można więc stwierdzić, że jest niewiele krajów, które nie wprowadziły odpowiedzialności solidarnej. I co ważne, w większości przypadków odpowiedzialność solidarna wystąpi, gdy przedsiębiorca wiedział lub mógł przypuszczać, że coś z daną transakcją jest nie w porządku i VAT może być niezapłacony.

Odpowiedzialność solidarna za zapłatę VAT w UE

Odpowiedzialność solidarna za zapłatę VAT w UE

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rozwiązanie to nie jest idealne – nie wyeliminuje całkowicie z życia gospodarczego podmiotów, które wyłudzają podatek VAT. Z tego względu Ministerstwo Finansów planuje rozwiązanie dalej idące, dużo bardziej efektywne – tj. wprowadzenie odwrotnego obciążenia do transakcji krajowych dotyczących określonych towarów. Brak podatku VAT w przypadku części łańcucha dostaw spowoduje, że nie będzie czego wyłudzać. Nie oznacza to, że podatku w ogóle nie będzie – np. firma budowlana rozliczy zakup wyrobów stalowych na zasadzie odwrotnego obciążenia, ale sama mieszkania będzie sprzedawała już z VAT-em.

Wyjątek, a nie reguła

Podnoszone są na łamach prasy obawy, że władze skarbowe dostaną narzędzie, które pozwoli im w łańcuchu dostaw wyszukać podatnika, którego najłatwiej będzie skontrolować i wyegzekwować zapłatę VAT, wcześniej wykazując, że przedsiębiorca wiedział lub miał uzasadnione przesłanki, żeby wiedzieć o nieprawidłowościach. Nie ma co do tego wątpliwości – podatek powinien być w pierwszej kolejności ściągany od nieuczciwego przedsiębiorcy. Co więcej, wyegzekwowanie podatku VAT od nabywcy nie powinno oznaczać zaniechania działań kontrolnych wobec tych podmiotów, które dopuszczają się oszustwa i które ten oszukańczy proceder organizują. Przepisy o odpowiedzialności solidarnej są bowiem wyjątkiem, który powinien być stosowany z dużą ostrożnością, a nie regułą i wygodną wymówką dla władz skarbowych.