Projekt ten zakłada, że podatnik, na rzecz którego dokonano dostawy towarów, będzie solidarnie odpowiedzialny ze sprzedawcą za zaległości podatkowe powstałe w wyniku niewpłacenia na rachunek urzędu skarbowego podatku w części odpowiadającej proporcjonalnie dokonanej dostawie. Zastrzec należy, iż zasada ta ma dotyczyć wyłącznie niektórych towarów, które wskazane zostaną w załączniku nr 13 do ustawy. W szczególności odnosić się to będzie do niektórych wyrobów stalowych, benzyn silnikowych, olejów napędowych oraz olejów opałowych.

Ustawodawca przewiduje, że nabywca ww. towarów będzie mógł odpowiadać solidarnie ze zbywcą za jego zobowiązania podatkowe wyłącznie w przypadku, gdy wiedział lub miał uzasadnione podstawy do tego, aby przypuszczać (co oceniane będzie na podstawie okoliczności towarzyszących dostawie oraz warunków, na jakich zostanie ona dokonana, w szczególności za spełnieniem ww. przesłanki przemawiała będzie rażąco niska cena), że cała kwota podatku lub jej część związana z którąkolwiek z dostaw dokonanych na rzecz podatnika nie zostanie prawidłowo rozliczona. Datą wejścia w życie nowej regulacji ma być 1 lipca 2013 r.

W mojej ocenie proponowane rozwiązanie, jakkolwiek ma w założeniu przeciwdziałać przestępczości gospodarczej, może rodzić wątpliwości co do jego zgodności z podstawowymi zasadami podatku VAT – w pierwszej kolejności odnosi się to do zasady neutralności. Ponadto mechanizm, na podstawie którego nabywca mógłby odpowiadać solidarnie ze zbywcą za jego zobowiązania podatkowe, jest całkowicie chybiony. Nabywca nie ma możliwości weryfikacji, czy rozliczenie podatku dokonywane jest przez sprzedawcę poprawnie. Ponadto brak jest podstaw, żeby go do takiej kontroli zobowiązać (weryfikacja poprawności rozliczeń podatkowych jest wyłączną domeną organów podatkowych).

Przesłanka, od której ustawodawca zamierza uzależnić odpowiedzialność nabywcy za zobowiązania podatkowe sprzedawcy, jest nieostra i pozostawia zbyt dużo przestrzeni na uznaniowe działanie organów podatkowych. W praktyce może dojść do sytuacji, w której podatnicy będą zobowiązani do wykazywania dla każdej transakcji, dotyczącej zakupu m.in. paliwa lub stali, że nie byli świadomi, iż po stronie sprzedawcy może potencjalnie dojść do nieprawidłowości w zakresie rozliczeń podatku. W praktyce przedstawienie w takiej sytuacji dowodów wydaje się niemożliwe. Jednocześnie zastanawiającym jest, dlaczego przesłanką wskazującą na możliwą nierzetelność kontrahenta ma być stosowanie niższych cen. Stosowanie promocji cenowych, udzielanie rabatów lub premii jest powszechnie przyjętą praktyką gospodarczą w wielu branżach – powstaje więc pytanie, kiedy podatnicy będą zobowiązani uznać ceną nabywanego towaru za rażąco niską.

Zastrzec należy, iż powyższe ustalenia odnoszą się wyłącznie do projektu ustawy, który dopiero ma być rozpatrywany przez Sejm. Pozostaje mieć nadzieję, iż przepisy te w analizowanym kształcie nie wejdą w życie.

Ewa Sokołowska-Strug dyrektor departamentu podatków pośrednich w ECDDP