Interpretacje ogólne wydawane przez ministra finansów na wniosek miały rozwiązać problem z rozbieżnymi interpretacjami indywidualnymi wydawanymi przez izby skarbowe z upoważnienia ministra. Celem interpretacji ogólnych na wniosek, o które można występować od początku 2012 r., miało być uzupełnienie instytucji interpretacji ogólnych wydawanych przez ministra finansów z urzędu. Jednak od początku tego roku minister finansów wydał w sumie tylko 10 interpretacji ogólnych, a od momentu ich wprowadzenia, tj. od lipca 2007 r., było ich łącznie 40.

– Łatwo wywnioskować, że stosowania skomplikowanego polskiego prawa podatkowego to nie ułatwiło, gdyż zagadnień koniecznych do wyjaśnienia jest wielokrotnie więcej – mówi Zbigniew Błaszczyk, doradca podatkowy, właściciel Tax-US Podatki Doradztwo.

96 wniosków o interpretację ogólną trafiło do resortu od początku roku

Okazuje się, że podatnicy wnioskujący o interpretacje ogólne nie mogą sprostać formalnym wymogom. Wiesława Dróżdż, rzecznik administracji podatkowej MF, wyjaśnia, że często okazuje się, iż wnioski obarczone są wadami formalnymi oraz wymagają uzupełnienia. Na przykład wnioskodawcy pomyłkowo składają wnioski o wydanie interpretacji indywidualnej na druku ORD-OG (dotyczącym interpretacji ogólnej) lub składają podanie w innej sprawie. Tak było w przypadku 36 wniosków.

Oprócz tego we wniosku trzeba wskazać niejednolite stosowanie przepisów prawa podatkowego w określonych decyzjach, postanowieniach oraz interpretacjach indywidualnych wydanych w takich samych stanach faktycznych lub zdarzeniach przyszłych oraz w takich samych stanach prawnych. Tu jest największy problem, bo resort finansów nie rozpatruje wniosków, w których niewystarczająco szczegółowo wskazane zostało niejednolite stosowanie przepisów, jak również nie uzasadniono wystarczająco potrzeby wydania interpretacji ogólnej. Bez rozpatrzenia pozostawiono aż 47 wniosków. Tylko czterech wnioskodawców zdecydowało się złożyć zażalenia na takie działanie.

Wątpliwości minister rozwiał ostatecznie w przypadku opodatkowania przychodu z tytułu uzyskanego nieodpłatnie poręczenia spłaty kredytu czy pożyczki. Minister w interpretacji z 27 kwietnia 2012 r. (nr DD5/033/2/DZQ/2012/DD-134) uznał, że udzielenie spółce takiego poręczenia przez jej udziałowca stanowi dla tej spółki nieodpłatne świadczenie. Korzyść majątkowa powstała po stronie spółki może polegać m.in. na zwiększeniu się jej zdolności kredytowej. Na rynku takie poręczenie ma swoją cenę, ponieważ poręczający brałby na siebie ryzyko niewywiązania się przez spółkę ze spłaty kredytu. Wcześniej jednak niektóre izby skarbowe wydawały korzystne dla podatników interpretacje indywidualne. Minister uwzględnił jednak zgodne z jego poglądem orzeczenia sądów administracyjnych, uznające, że dla powstania przychodu istotne jest samo otrzymanie takiego poręczenia, a nie jego realizacja.

Minister ma tendencję do uwzględniania w interpretacjach jedynie wyroków korzystnych dla budżetu. Pomija zaś te, na których budżet nie zyska. Przykładem jest interpretacja ogólna z 20 lipca 2012 r. (nr PT1/033/1/2/EFU/2012/PT-304) w sprawie opodatkowania VAT usług assistance. Minister nie uwzględnił w tej interpretacji korzystnego dla podatników wyroku NSA z 8 maja 2012 r. (I FSK 268/12).

5 interpretacji ogólnych na wniosek wydał minister od początku roku

A przecież minister, interpretując prawo, powinien robić to w sposób doskonały, w myśl zasady opisanej w Ordynacji podatkowej. Czy zatem w przypadku niedoskonałości interpretacji podatnicy powinni mieć możliwość zaskarżania interpretacji ogólnej do sądu?

Zdaniem Zbigniewa Błaszczyka trudno jest przypuszczać, aby minister zawsze wydawał obiektywne interpretacje, które uzupełniałyby profiskalne interpretacje indywidualne. W takim przypadku możliwość ich zaskarżania jest konieczna i w pełni zasadna. W tym względzie powinny jednak być zmienione przepisy, bo obecnie interpretacji ogólnych do sądu zaskarżyć nie można.