Opłata uzdrowiskowa jest pobierana od osób fizycznych przebywających dłużej niż dobę w celach zdrowotnych, turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych w miejscowościach znajdujących się na obszarach, którym nadano status uzdrowiska. Płacić trzeba za każdy dzień pobytu w takich miejscowościach. Tak wynika z przepisów o podatkach i opłatach lokalnych. Co jednak w sytuacji, kiedy urlopowicz spędzi w pensjonacie czy hotelu krócej niż dobę albo przyjeżdża do hotelu późnym wieczorem, a wyjeżdża rano?

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Bydgoszczy w wyroku z 27 kwietnia 2011 r. (sygn. akt I SA/Bd 76/11), uchylając interpretację prezydenta miasta, uznał, że opłata uzdrowiskowa jako opłata o charakterze ekwiwalentnym powinna być pobierana za każdy pełny dzień pobytu. Przy czym pod pojęciem dnia pobytu należy rozumieć dzień kalendarzowy. W ocenie sądu brak jest podstaw prawnych do poboru opłaty uzdrowiskowej za pierwszy i ostatni dzień pobytu, gdyż są to z reguły dni niepełne. Wyrok ten jest prawomocny, ponieważ prezydent miasta nie wniósł kasacji do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Bezprawny pobór opłaty uzdrowiskowej dotyczy również części pacjentów szpitali uzdrowiskowych. Niektóre organy nakazują pobierać taką opłatę od pacjentów przebywających w specjalistycznych szpitalach uzdrowiskowych, ponieważ nie są to szpitale ogólne i nie mają statusu zakładu opieki zdrowotnej.

NSA w wyroku z 22 grudnia 2011 r. (sygn. akt II FSK 1216/10) uznał, że pacjentów szpitala uzdrowiskowego należy traktować tak samo jak pacjentów szpitali ogólnych i nie można pobierać od nich opłaty. Podobny korzystny dla podatników wyrok zapadł w NSA 30 sierpnia 2011 r. (sygn. akt II FSK 408/10). Sąd uznał, że pacjent szpitala w uzdrowisku jest zwolniony z opłaty niezależnie od tego, czy został skierowany przez lekarza, czy też jego pobyt ma charakter komercyjny.