Obowiązujące od niedawna przepisy wprowadziły nowy rodzaj umowy timeshare, czyli własności wakacyjnej. Kwestie tę reguluje ustawa o z 16 września 2011 r. o timeshare (Dz.U. nr 230, poz. 1370).

Maciej Czapiewski, biegły rewident, partner z HLB M2 Audyt, wyjaśnia, że zwykle umowy te skonstruowane są w ten sposób, że zryczałtowana płatność pobierana jest z góry. Z kolei prawo konsumenta do korzystania z miejsca zakwaterowania podlega wykonaniu w określonym czasie w ciągu roku kalendarzowego i przysługuje mu przez określoną liczbę lat. Konsument może być zobowiązany do dodatkowego opłacenia/wyrównania rzeczywistych kosztów eksploatacyjnych związanych z miejscem zakwaterowania za okres korzystania. Na gruncie rachunkowym powstaje wątpliwość, kiedy przedsiębiorca powinien ujmować przychody związane z dostawą tych usług.

– W mojej ocenie mogą być one rozpoznane tylko wtedy, gdy usługa została wykonana bądź wiarygodnie można ocenić stopień zaawansowania jej realizacji – twierdzi nasz rozmówca.

Dodaje, że w przypadku umowy timeshare ewentualne wystawienie faktury dla klienta czy otrzymanie wpłaty gotówki (nawet za okres wieloletni) nie są okolicznościami wystarczającymi dla rozpoznania przychodu rachunkowego. Dlatego kwoty te powinny być ujęte jako przychody przyszłych okresów i rozliczone dopiero w okresie, w którym usługa została wyświadczona (tj. w okresie udostępnienia miejsca zakwaterowania). Załóżmy, że przedsiębiorca otrzymał wpłatę klienta w wysokości 10 tys. zł ze sprzedanej usługi timeshare polegającej na 10-letnim prawie do korzystania z apartamentu w każdy 18. tydzień roku kalendarzowego. Wówczas – jak wyjaśnia Maciej Czapiewski – należy rozpoznać ją jako przychody przyszłych okresów, a następnie rozliczać w przychody każdego roku w maju. Metoda rozliczania powinna być adekwatna do przewidywanych kosztów, tzn. jeżeli koszty pokrywane ze sprzedaży usług timeshare są stałe (np. tylko amortyzacja apartamentu), wówczas zastosowanie znajdzie metoda liniowa (1 tys. zł rocznie). Jeżeli koszty mogą rosnąć, wówczas zastosowanie powinna znaleźć metoda progresywna, zapewniająca współmierność ponoszonych kosztów i rejestrowanych przychodów.