Unia Metropolii Polskich w przyjętym stanowisku nie odnosi się co prawda do zgodności z ustawą zasadniczą, ale stwierdza, że nie jest możliwa korekta programu inwestycyjnego wielkiego miasta w perspektywie kilkumiesięcznej.

Konstytucjonaliści potwierdzają, że wprowadzenie reguły wydatkowej w trakcie roku może rodzić wątpliwości co do jej zgodności z ustawą zasadniczą.

Zdaniem prof. Piotra Winczorka z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego, na pierwszy rzut oka wprowadzenie reguły ograniczającej deficyty samorządów w trakcie roku nie jest sprzeczne z konstytucją. Zwraca on uwagę, że to nie są podatki, ale reguła, która może być traktowana jako sposób na utrzymanie równowagi budżetowej.

Wątpliwości formułuje jednak doktor Ryszard Piotrowski, konstytucjonalista z Uniwersytetu Warszawskiego. Ekspert przyznaje, że należałoby zbadać, czy wprowadzenie reguły wydatkowej nie doprowadziłoby do naruszenia konstytucyjnej zasady ochrony interesów w toku. Jeśli zmiana przepisów o finansach publicznych nie jest uzasadniona koniecznością zachowania równowagi budżetowej, ale jest podyktowana chęcią ograniczenia wydatków samorządowych, to powstaje problem skutków, które reguła wywoła dla samorządów. Chodzi o to, czy reguła będzie miała wpływ na finansowanie rozpoczętych przez jednostki przedsięwzięć. Zostały one bowiem podjęte z przekonaniem, że będą one mogły być finansowane.

– Z tego powodu można mówić o zasadniczych wątpliwościach dotyczących proponowanego rozwiązania – mówi Ryszard Piotrowski.

Dodaje, że wszystko zależy od konkretnych przepisów projektu ustawy oraz określenia, czy przewidują one ochronę interesów w toku. Nasz rozmówca wyjaśnia, że zasada ochrony interesów w toku jest związana z regułami przyzwoitej legislacji, którą wyprowadził Trybunał Konstytucyjny z zasady demokratycznego państwa prawnego.