Pracodawcy z bogatej oferty świadczeń pozapłacowych coraz częściej decydują się na karty przeznaczone na posiłki. Taka karta gwarantuje pracownikom możliwość wyboru posiłku w dowolnym miejscu. Karty są akceptowane w kilkudziesięciu tysiącach punktów w całej Polsce. Pracownik posiadający kartę dokonuje płatności m.in. w kantynach, barach szybkiej obsługi, pizzeriach, piekarniach, kafeteriach firmowych czy restauracjach.

– Pracownik sam decyduje, czy otrzymaną kwotę przeznaczy na lunch poza biurem, zamówi danie na wynos lub kupi kanapkę w pracy – wyjaśnia nam dyrektor sprzedaży i marketingu Henrietta Varju z firmy Edenred.

Wybór tej oferty oznacza także wymierne profity dla firmy. Po pierwsze karty są łatwe w obsłudze i pomagają zaoszczędzić dużo czasu na ich dystrybucji i liczeniu. Wszystkie zamówione karty doładowuje się, wykonując tylko jeden przelew, a zasilenia mogą być na różne kwoty. Karty mogą być zasilane wielokrotnie, więc eliminuje to prawie całkowicie konieczność comiesięcznego wydawania świadczeń zatrudnionym, a tym samym oznacza oszczędności czasu pracy, przede wszystkim dla pracodawców zatrudniających wielu pracowników.

Jednak karty na posiłki są najkorzystniejszym rozwiązaniem finansowym. Henrietta Varju zwraca uwagę, że wartość kart przeznaczonych na posiłki jest zwolniona ze składki ZUS do 190 zł miesięcznie, ponieważ mogą być one realizowane we wszystkich placówkach gastronomicznych przygotowujących i wydających posiłki w ramach prowadzonej działalności, w placówkach żywienia przyzakładowego, restauracjach, barach szybkiej obsługi, stołówkach, pizzeriach, piekarniach i bufetach.

Ponadto wprowadzenie systemu dofinansowania wyżywienia pracowników opartego na kartach pozwala pracodawcy zoptymalizować koszty, a ich wprowadzenie nie wymaga funduszu socjalnego. Wartość kart żywieniowych jest zwolniona ze składki ZUS (dla pracownika oraz pracodawcy) do 190 zł miesięcznie na jednego pracownika i jest dla firmy kosztem uzyskania przychodu.

– Pracodawca przekazując pracownikom karty, zaoszczędzi na składkach ZUS przy obecnej podwyższonej stawce nawet do 20,28 proc. dla firmy, tj. 460 zł na jednego pracownika rocznie, co w skali całego przedsiębiorstwa zatrudniającego kilkaset czy kilka tysięcy osób daje niebagatelną sumę oszczędności – wylicza Henrietta Varju.

Nie bez znaczenia jest także fakt, że wartość zasilenia kart jest zwolniona z VAT.

Szczególną uwagę na możliwości, jakie dają omawiane karty, powinni zwrócić pracodawcy, których obowiązkiem jest zapewnienie pracownikom posiłku regeneracyjnego czy profilaktycznego, a którzy nie są w stanie sprostać tym wymogom, np. w przypadku firm zatrudniających dużą liczbę pracowników rozproszonych w terenie poza siedzibą firmy.

– Karta profilaktyczna zwolniona jest z podatku dochodowego oraz nie podlega składce ZUS, co oznacza, że przekazana przez zakład pracy suma jest kwotą netto. Jednocześnie stanowi koszt dla firmy – dodaje Henrietta Varju.

Według naszej rozmówczyni rynek oczekuje innowacyjnych, ale jednocześnie prostych rozwiązań, a jeśli te przynoszą korzyść i pozwalają zaoszczędzić, są dla przedsiębiorców szczególnie atrakcyjną formą motywowania pracowników.