Zdecydowanie łatwiej - choć i tu biurokracja jest spora – założyć subkonto w już działającej organizacji pożytku publicznego. Jest o co walczyć, bo z roku na rok kwoty przekazywane przez podatników na pomoc innym rosną.

Czas rocznych rozliczeń podatku dochodowego powoli się rozpoczyna. Do końca lutego pracodawcy mają czas na przekazanie pracownikom informacji PIT-11 o zaliczkach na podatek dochodowy i wtedy sezon rozliczeń ruszy pełną parą. Jak wynika z danych opublikowanych przez Ministerstwo Finansów, w 2011 roku (podatek za 2010 rok) najwięcej – ponad 88 mln zł – zyskała fundacja Dzieciom "Zdążyć z pomocą". Kolejna na liście otrzymała już znacznie mniej, ale i tak jest to prawie 10 mln zł, choć oczywiście ta suma rozłożyła się na wielu podopiecznych.

1 procent

1 procent

źródło: Inne

Jest więc o co walczyć, tym bardziej, że z roku na rok przybywa podatników, którzy przekazują 1% podatku na cel charytatywny. W 2004 r., gdy po raz pierwszy pojawiła się możliwość udzielenia takiego wsparcia, zrobiło to nieco ponad 80 tysięcy osób. W 2010 roku ich liczba wzrosła już do 8,6 miliona, a w zeszłym roku (rozliczenie podatku za 2010 rok) przekroczyła 10 milionów . Wraz z liczbą przekazujących 1% podatku rośnie też kwota wsparcia. W 2011 roku było to 400,2 mln złotych, a w sumie do 2004 roku – 918 milionów!

Założenie własnej fundacji to droga przez mękę

Czy równie dużo czasu mają osoby, które chciałyby taką pomoc otrzymać, na przykład na leczenie, rehabilitację, czy też opiekę nad osobami w podeszłym wieku czy samotnymi albo zapewnienie schronienia zwierzętom. Tax Care sprawdził, jakie warunki trzeba spełnić, aby otrzymywać wsparcie w formie 1% podatku.
Osoby potrzebujące pomocy, bądź chcące po prostu zaangażować się w działalność charytatywną, mają do wyboru dwie możliwości – mogą same założyć organizację pożytku publicznego, albo przyłączyć się do organizacji już istniejącej. O pierwszym wariancie mogą myśleć tylko najbardziej zdeterminowani, bo założenie własnej fundacji czy stowarzyszenia to skomplikowane przedsięwzięcie, które wymaga cierpliwości i pomocy doświadczonego prawnika. Wśród procedur rejestracyjnych można wymienić m.in. konieczność zebrania co najmniej 15 osób, które chcą utworzyć stowarzyszanie, podjęcie uchwały o powołaniu organizacji, wyborze komitetu założycielskiego, uchwaleniu statutu i ewentualnie powołaniu zarządu i komisji rewizyjnej. Następnie komitet założycielski składa wniosek (złożony z formularzy urzędowych i innych dokumentów oraz załączników) o rejestrację stowarzyszenia do Krajowego Rejestru Sądowego.
Do założenia fundacji konieczny jest natomiast fundator, który przeznaczy majątek na publicznie użyteczny cel, czyli powoła fundusz założycielski. Trzeba również przygotować akt fundacyjny (założycielski) w formie notarialnej i również złożyć wniosek rejestracyjny do KRS (trzeba wypełnić właściwe formularze urzędowe oraz wymagane dokumenty i załączniki np. statut, uchwały). Aby fundacja czy stowarzyszenie uzyskały status organizacji pożytku publicznego muszą działać co najmniej 2 lata i spełnić szereg innych warunków i złożyć wniosek o nadanie takiego statusu do Krajowego Rejestru Sądowego. A gdy pokonamy formalności związane z rejestracją przychodzi czas na obowiązki związane z funkcjonowaniem fundacji czy stowarzyszenia. A tu pojawiają się kolejne formalności, m.in. konieczność składania sprawozdań merytorycznych czy sprawozdań finansowych.

Łatwiej przyłączyć się do już działających organizacji

Te wszystkie procedury powodują, że osoby, które potrzebują pomocy finansowej zwykle przyłączają się do już działających organizacji pożytku publicznego. Tym bardziej, że organizacja pożytku publicznego musi działać w celu społecznie użytecznym a nie indywidualnie użytecznym. Co ciekawe, taki status mogą mieć nie tylko fundacje i stowarzyszenia, ale też szkoły publiczne czy kluby sportowe. Wykaz takich organizacji jest publikowany w Dzienniku Urzędowym RP „Monitor Polski”, a także na stronie internetowej http://opp.ms.gov.pl/.

Przyłączając się do istniejącej organizacji pożytku publicznego zazwyczaj, choć nie zawsze, otrzymujemy specjalne subkonto, na które będzie trafiać pomoc dla konkretnej osoby. Podatnicy, którzy zechcą nas wesprzeć przekazując 1% swojego podatku, będą musieli w swoim zeznaniu podać numer ewidencyjny oraz imię i nazwisko podopiecznego.
Nie ma przy tym żadnych ograniczeń ustawowych, które wymagałyby zarejestrowania w wybranej organizacji (utworzenia subkonta) w roku, za który dokonywane jest rozliczenie podatkowe. Nie jest też określony minimalny czas posiadania subkonta. A to oznacza, że jeśli zostanie utworzone jeszcze dziś, de facto od razu będzie możliwe przekazywanie części podatku na to konto przez rozliczające się osoby.