Zarówno podatnik, który zawiesił działalność, jak i ten, który po prostu czasowo nie prowadzi sprzedaży podlegającej fiskalizacji, są w takiej samej sytuacji. Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner w KNDP, wyjaśnia, że gdy podatnicy w poprzednim roku prowadzili działalność i nie przekroczyli limitu 40 tys. zł obrotu sprzedaży konsumenckiej, mogą w danym roku korzystać z pełnego limitu. Na jego wysokość nie wpływa czas zawieszenia.

– Po odwieszeniu podatnik nie staje się podatnikiem rozpoczynającym sprzedaż, a tym samym nie stosuje limitu ograniczonego do 20 tys. zł dla nowych przedsiębiorców – potwierdza Andrzej Nikończyk.

W podobnych sprawach, dotyczących zasad obliczania limitu zwolnienia podmiotowego z VAT (do 150 tys. zł) stanowiska organów są korzystne dla podatników. Fakt zawieszenia nie wpływa na zmniejszenie limitu czy obowiązek liczenia go proporcjonalnie do okresu prowadzonej działalności.

Zasady te dotyczą nie tylko sytuacji, w której podatnik zawiesił działalność zgodnie z ustawą o swobodzie działalności gospodarczej, ale nawet te sytuacje, w których zamknął prowadzoną działalność i rozpoczął ją na nowo w tym samym roku podatkowym. Tak uznał np. dyrektor Izby Skarbowej w Katowicach w interpretacji nr IBPP1/443-1069/10/AL.

A co w przypadku, gdy podatnik zawiesił biznes na cały rok? Według Andrzeja Nikończyka, jeśli podatnik będzie w takiej sytuacji chciał skorzystać ze zwolnienia od kas, organy mogą uznać, że limit zwolnienia to tylko 20 tys. zł, bowiem w poprzednim roku nie było w ogóle sprzedaży, zaś powinna być, tylko poniżej 40 tys. zł. O dokładne skutki w tym przypadku warto zapytać urząd skarbowy lub też wystąpić np. o interpretację indywidualną. Trzeba pamiętać, że minister finansów, na pisemny wniosek zainteresowanego, wydaje w jego indywidualnej sprawie, pisemną interpretację przepisów prawa podatkowego. A co najważniejsze, zastosowanie się do interpretacji indywidualnej przed jej zmianą lub przed doręczeniem organowi podatkowemu odpisu prawomocnego orzeczenia sądu administracyjnego uchylającego interpretację indywidualną nie może szkodzić wnioskodawcy, również w przypadku nieuwzględnienia jej w rozstrzygnięciu sprawy podatkowej.