Zdaniem ekspertów, o ile idea promowania innowacyjności zasługuje na aprobatę, to sama propozycja budzi wątpliwości.

Paweł Tomczykowski, doradca podatkowy, partner w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy, wyjaśnia, że należałoby ją rozumieć w ten sposób, że twórca, który nawet uzyska wynagrodzenie od nabywcy praw autorskich, byłby zobowiązany do zapłaty podatku dochodowego nie wcześniej niż w chwili, gdy nabywca tych praw zacznie osiągać przychody dzięki wykorzystaniu kupionego wynalazku. Takie rozwiązanie rodzi wiele pytań.

– Wątpliwości dotyczą chociażby tego, jak skłonić nabywcę, aby poinformował twórcę o osiągnięciu pierwszych przychodów, co w przypadku, gdy nabywca nigdy nie osiągnie przychodów związanych z wynalazkiem – wylicza Paweł Tomczykowski.

Podobne wątpliwości ma Grzegorz Grochowina, ekspert podatkowy w KPMG, który wyjaśnia, że ustawa o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.), traktuje przychody z przeniesienia praw autorskich jako przychody z praw majątkowych określając dla nich konkretny moment powstania przychodu i obowiązku podatkowego.

– Zmiana może bardzo utrudnić określenie odpowiedniego momentu powstania obowiązku podatkowego z tego tytułu, jak również określenie wysokości należnego podatku – stwierdza Grzegorz Grochowina.

O planach minister nauki nic nie wie Ministerstwo Finansów. Wiesława Dróżdż, z MF powiedziałam nam, że resort nie może ustosunkować się do tej propozycji bez zapoznania się ze szczegółami proponowanego rozwiązania.