zaloguj się do e-DGP
statystyki

NSA odrzuca skargi na prawomocne orzeczenia

skomentuj

Po każdym przegranym sporze z organem podatkowym podatnik czuje się poszkodowany. Często nawet w takich przypadkach, gdy fiskus ewidentnie ma rację. Ale zdarzają się też sytuacje, kiedy – w przekonaniu podatnika – ogłoszony wyrok sądu narusza prawo, a mimo to został ogłoszony i stał się prawomocny. Czy przegrany ma wtedy jeszcze szansę na dochodzenie swoich praw?

Publikacja: 3 października 2011, 03:00 Aktualizacja: 3 października 2011, 10:15

Tak. Ma taką możliwość od 10 kwietnia 2010 r. Weszły wtedy w życie przepisy pozwalające wystąpić do naczelnego Sądu Administracuyjnego (NSA) ze skargą o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

Skarga o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia została wprowadzona jako szczególny środek prawny umożliwiający skorzystanie z roszczeń cywilnoprawnych, których podstawą są przepisy kodeksu cywilnego.

Jak mówi Michał Roszkowski, menedżer w Accreo Taxand, pozwala ona starać się o odszkodowanie za niezgodne z prawem działanie władzy publicznej w formie prawomocnego orzeczenia sądowego.

– Wyrok wydany po uwzględnieniu tej skargi będzie stanowić swoisty przedsąd (prejudykat), który dla celów postępowania odszkodowawczego potwierdzi niezgodność z prawem wydanego orzeczenia – dodaje.

Nieskuteczne przepisy

Niestety, praktyka pokazuje, że takie skargi są nieskuteczne. Wszystkie zostały bowiem przez NSA odrzucone. Także te, które nie dotyczyły spraw podatkowych. Z czego to wynika?

– Przyczyny tkwią nie tylko w treści przepisów o skardze, ale również w podejściu NSA do przesłanek jej stosowania – uważa Arkadiusz Gerwel, adwokat w Kancelarii KNDP.

Elementy konstrukcyjne skargi i powody jej wniesienia określone są w przepisach o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Procedura wydaje się prosta. Podatnik wykazuje przed NSA niezgodność z prawem orzeczenia i dzięki temu ma otwartą drogę do dochodzenia odszkodowania przed sądem cywilnym. Problem tylko w tym, że co innego oznacza niezgodność z prawem w przypadku orzeczeń Naczelnego Sądu Administracyjnego, a co innego w przypadku wyroków wojewódzkich sądów administracyjnych (WSA).

Kłopoty z przesłankami

Skarga od wyroków NSA, co do zasady, nie przysługuje, chyba że niezgodność z prawem wynika z rażącego naruszenia norm prawa Unii Europejskiej. To powoduje, że możliwość wniesienia skargi od orzeczenia tego sądu jest iluzoryczna.

– W prawie UE olbrzymią rolę pełni orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości. Ale jego linia orzecznicza często się zmienia. Właśnie dlatego wykazanie naruszenia prawa byłoby bardzo trudne, a już wykazanie rażącego naruszenia prawa jest właściwie niemożliwe – dodaje Marek Sikorski, ekspert podatkowy w Instytucie Studiów Podatkowych.

W polskim orzecznictwie przyjęło się, że do rażącego naruszenia prawa może dojść tylko w przypadku, gdy przepis jest całkowicie jednoznaczny, czyli nie daje pola do jego różnorodnej wykładni.

Trudno jest również złożyć skargę od prawomocnego orzeczenia wojewódzkiego sądu administracyjnego.

Po pierwsze przysługuje ona od prawomocnego orzeczenia WSA zaskarżonego skargą kasacyjną do NSA, która następnie przez NSA została oddalona. Po drugie można wnieść skargę od prawomocnego orzeczenia WSA, które nie zostało zaskarżone do NSA, ale niezgodność z prawem wynika z naruszenia podstawowych zasad porządku prawnego lub konstytucyjnych wolności albo praw człowieka i obywatela.

– To również są przesłanki bardzo trudne do wykazania, ponieważ odnoszą się do wyrażeń nieostrych, definiowanych w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego – mówi Marek Sikorski.

W zapadłych orzeczeniach NSA rozpatrującego te specyficzne skargi sąd podał liczne powody ich odrzucenia i błędy popełniane przez podatników.

Komentarze: 2

  • 1: Cezy z IP: 31.60.58.* (2011-10-03 15:27)

    To w polskim prawie oczywista oczywistość. Kluczowym tutaj słowem jest ,,ILUZORYCZNE". Dokładnie iluzoryczna jest sprawiedliwość w Polsce. jak nieistotne są w sprawie dowody które pozwolą ustalić prawdę obiektywną (na której jak widać nikomu nie zależy), to co jest istotne? Ano w polskim prawie nienaruszalność orzeczeń, choćby nie wiadomo jak głupich i wydanych na podstawie sfabrykowanych dowodów. W ogóle WSA nie rozstrzyga o meritum sprawy, a o tym czy przy wydawaniu decyzji nie naruszono prawa, przy czym zawsze znajdzie taką decyzję. I konkretnie nie bada czy decyzję wydano w oparciu o sfabrykowany przez urzędników fałsz, tylko czy decyzja US lub Izby Skarbowej mieści się w granicach prawa. A chociażby się nie mieściła, to zawsze są egzekucje których nie można skarżyć w trybie administracyjnym, tylko wnosić zarzuty którymi Sąd się nie zajmuje i tak dalej i tym podobnie. Tak właśnie w Tuskolandii działa prawo, a urzędnicy mogą spać spokojnie. Skarzenie odbywa się w ten sposób, że prawie niczego w każdej sytuacji nie można zaskarżyć.

  • 2: Kasia z IP: 194.116.253.* (2012-01-16 22:29)

    Sądy Administracyjne powinny być zlikwidowane. Jak może istnieć taki sąd, który nie ma obowiązku badać dowodów w sprawie. Jak zatem można wydać sprawiedliwy wyrok. Z kolei NSA bada czy WSA nie naruszył prawa przy wydawaniu wyroku. Jest to zabawa w kotka i myszkę. Gdyby przepisy prawa były jasne i czytelne dla kazdego przeciętnego obywatela, to sądy administracyjne świeciłyby pustkami. Im więcej prawników siedzi w Sejmie, tym gorsze powstają przepisy. Odnoszę wrażenie, że ci ludzie nie potrafią logicznie myśleć a co za tym idzie zformułować dany przepis w ten sposób aby był zrozumiały dla wszystkich.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Serwis Księgowy Gazety Prawnej poleca

Hipoteka obniży podatek

zobacz więcej

Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy uważasz, że pożyczka od dewelopera to dobre rozwiązanie?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter