Wątpliwości co do uwzględnienia kosztów podatkowych u pracownika, który cały miesiąc chorował, wynikają z tego, że pracownik ten nie świadczył w danym miesiącu pracy i nie dojeżdżał do zakładu pracy.

Według Aldony Szady-Ślaskiej, menedżera w Deloitte, wykładnia systemowa oraz celowościowa mogłyby sugerować, że zryczałtowane koszty pracownicze powinny zasadniczo odpowiadać kosztom ponoszonym w celu uzyskania przychodu przez pracownika – czyli wydatkom na transport do pracy.

Takie rozumienie pośrednio wspierają przepisy art. 22 ust. 2 i ust. 11 ustawy o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.). Przyznają one prawo do wyższych kosztów w sytuacji, gdy podatnik mieszka poza miejscowością, w której znajduje się zakład pracy i pozwalają uwzględnić rzeczywiste wydatki na dojazdy do pracy środkami transportu publicznego.

– W praktyce przeważa stanowisko, że dla ustalenia kosztów nie jest konieczne wykonywanie pracy, ale uzyskanie przychodu ze stosunku pracy – podkreśla Aldona Szady-Ślaska.

Nasza rozmówczyni dodaje, że zgodnie z kodeksem pracy za czas niezdolności do pracy wskutek choroby trwającej łącznie do 33 dni w ciągu roku kalendarzowego (w przypadku pracownika, który ukończył 50. rok życia – do 14 dni) pracownik zachowuje prawo do wynagrodzenia chorobowego. Wynagrodzenie za czas choroby mieści się w definicji przychodów ze stosunku pracy określonych w art. 12 ustawy o PIT.

– Płatnik przy obliczaniu zaliczki na podatek od takiego dochodu powinien stosować pracownicze koszty uzyskania przychodu – podpowiada Aldona Szady-Ślaska.

Zastrzega od razu, że inaczej będzie w przypadku wypłaty zasiłku chorobowego, który jest zaliczany do przychodów z innych źródeł (nawet jeśli wypłaca go pracodawca). Zatem jeśli chociaż jeden dzień w miesiącu pracownik uzyskiwał wynagrodzenie za czas choroby, a za pozostałe dni zasiłek chorobowy z ubezpieczenia, koszty w pełnej wysokości mu przysługują.

111,25 zł wynoszą miesięczne koszty uzyskania przychodów pracowniczych