Państwa nie interesuje sytuacja, gdy przedsiębiorca wystawia fakturę, lecz kontrahent nie opłaca jej w terminie lub nawet wcale.
Publikacja: 24 sierpnia 2011, 03:00 Aktualizacja: 25 sierpnia 2011, 11:16
Ministerstwo Finansów uparcie stoi przy stanowisku, że firma i tak musi odprowadzić od takiego de facto fikcyjnego dochodu podatki. Znane są przypadki, kiedy taki mechanizm doprowadził do bankructwa spore spółki.
– Kilka lat temu byliśmy podwykonawcą robót u dużego dewelopera. Wystawiliśmy mu faktury na 160 tys. zł netto. Nie dość, że nam nie zapłacił i po paru miesiącach ogłosił bankructwo, to musieliśmy jeszcze opłacić VAT i podatek dochodowy od kwoty, którą był nam winien – opowiada Jacek Rybacki z Radomia, wspólnik w radomskiej spółce Narbud z o.o. Mówi wprost, że państwo bezpośrednio przyłożyło rękę do jej upadłości.
– W podobnej sytuacji znajduje się mnóstwo firm w Polsce. Kontrahenci im nie płacą, ale wliczają sobie ich faktury w koszty. Sami poszkodowani tymczasem muszą odprowadzać podatki, a państwa to nie interesuje. Innymi słowy, prawo działa na korzyść cwaniaka i urzędnika, a uczciwemu przedsiębiorcy przykłada się nóż do gardła – komentuje Cezary Kaźmierczak, prezes Związku Przedsiębiorców i Pracodawców.
Co prawda przy okazji nowelizacji ustawy o VAT w 2006 roku wprowadzono przepis o uldze na złe długi, jednak obwarowana jest ona takimi warunkami, że większość poszkodowanych przedsiębiorców nie jest w stanie ich spełnić. Zdaniem prawników istnieje jednak rozwiązanie problemu – wystarczyłoby wprowadzić zakaz odliczania podatku VAT i zaliczania do kosztów uzyskania przychodu nieopłaconych faktur.
Przedsiębiorcy postulują, aby państwo zwolniło ich z obowiązku opłacania podatków od niezapłaconych faktur. Na to jednak nie ma szans – urzędnicy wiedzą bowiem, że tylko uczciwi przedsiębiorcy są w stanie zapłacić podwójnie: i za siebie, i za cwaniaków. A rachunek w kasie resortu na koniec dnia musi się przecież zgadzać. I nieważne czyim kosztem.
1: u z IP: 83.30.110.* (2011-08-24 06:48)
zwrot w tytule "upałości firm", potwierdza że w firmach jest obecnie bardzo gorąco a nawet upalnie
2: tik z IP: 83.7.198.* (2011-08-24 08:35)
Normalne w bezprawnym, niedemokratycznym państwie.
3: marek z IP: 89.230.199.* (2011-08-24 09:02)
Chyba "upaDłości" a nie "upałości"...
4: Zofia z IP: 145.237.121.* (2011-08-24 09:13)
"Innymi słowy, prawo działa na korzyść cwaniaka i urzędnika, a uczciwemu przedsiębiorcy przykłada się nóż do gardła".
Nie rozumiem jaką korzyśc osiąga urzędnik z tytułu tego, że ktoś nie zapłacił podatku VAT??? lub innego??
5: O z IP: 91.216.115.* (2011-08-24 09:16)
Czy ktoś może wie, jak ten problem jest rozwiązany w Anglii czy innych państwach UE? Czy tam również odprowadza się podatek należny od wystawionej FV pomimo braku jej zapłaty? Czy też stosuje się inne zasady?
6: lech z IP: 83.30.250.* (2011-08-24 09:18)
nie tylko tak mf rujnuje firmy a przez wydawanie przepisow zmienianie ich kilkanasie razy w roku i wedlug nich prawo moze dzialac wstecz to nie jest niszczenie dlatego jest takie bezrobocie metoda ministra zamykac firmy przyjmowac jak najeiecej urzednikow ktorzy beda stali z batem to jest metoda PO
7: BARBARA z IP: 83.22.114.* (2011-08-24 10:20)
to jest państwo które wykańcza uczciwych ludzi a paradoksalnie podcina gałąż na której siedzi bo tylko uczciwy czlowiek trzyma ten kraj przed zapaścią głupkowatego prawa skierowanego przeciwko obywatelowi . Ten kraj jest totalitarny a ludzie zniwoleni tzw " wolą ustawodawcy " , a kto to jest ustawodawca ? i jego wirtualna wola ? ! . Wola ustawodawcy to banda cwaniaków , która zyła i zyje na koszt uczciwego obywatela . I co rusz ma taką " wolę " jaka mu pasuje dlatego zmian w prawie nie ma końca . Ja pytam czym jest wola uczciwego człowieka i kto sie z nią liczy ? ! TOTALITARNY KRAJ I TYLE
8: zbulwersowany z IP: 145.237.121.* (2011-08-24 11:29)
Pitolicie i tyle. Podatek VAT działa w dwie strony, przedsiębiorca z jednej strony odprowadza podatek ale z drugiej strony dostaje też zwrot podatku który jest wykazany w fakturach zakupowych (np. kupuje materiały). Przy zwrocie urząd też nie sprawdza, chyba że firma chce wcześniejszego zrotu, czy przedsiębiorca kupując materiał zapłacił za nie. Jest faktura - jest zwrot. Tak to działa po prostu. A jak się trafi na oszusta, który weźnie towar czy zamówi usługę i nie zapłaci to jest problem i jest to ryzyko działalności gospodarczej. Jak ktoś nie chce tego ryzyka podjąć to niech idzie do roboty na etat za 1.200zł. Ps. od eliminowania takich nieuczciwych firm jest świetnie opłacany wymiar sprawiedliwości. Jak to robi? Każdy widzi.
9: metoda kasowa z IP: 83.12.34.* (2011-08-24 12:02)
A czy ktoś słyszał o metodzie kasowej? Mały podatnik może ją wybrać, wtedy wystawia faktury VAT MP. I dopóki dostawca nie zapłaci (bodajże do 1 roku), nie wykazuje VAT-u należnego, a odbiorca nie może odliczyć VAT-u naliczonego.
Piszcie więcej na temat tej metody. Została ona wprowadzona już parę lat temu, po tego typu aferach.
10: A od czego są 'dobrzy windykatorzy" ?? z IP: 82.139.160.* (2011-08-24 12:36)
Jak mi by ktoś nie zapłacił 160 tysięcy to sprawę oddałbym ukraińskim windykatorom.

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.