Przepisy są korzystniejsze dla podatników CIT, np. fundacji czy stowarzyszeń prowadzących szkoły społeczne. Ich dochód jest zwolniony z podatku w takiej części, w jakiej jest przeznaczony na cele statutowe (czyli oświatowe, naukowe, wychowania fizycznego). Z praktycznym wykorzystaniem tego zwolnienia trzeba jednak uważać.

– Urzędy skarbowe, analizując zeznania podmiotów korzystających ze zwolnienia, szukają wydatków, które nie stanowią kosztów uzyskania przychodów i nie są związane z realizacją celów statutowych – przestrzega Marek Kolibski, radca prawny, doradca podatkowy, wspólnik w Kancelarii KNDP.

Wyjaśnia, że jeśli urzędnicy je znajdą, to automatycznie zwiększa się dochód podatnika. Powstaje wtedy obowiązek zapłaty CIT.

Z taką sytuacją możemy mieć do czynienia np. wtedy, gdy dyrektor wyda pieniądze szkoły na nieuzasadniony wyjazd służbowy albo przeznaczy je na wygórowane wynagrodzenie pracownika.

Podatnicy prowadzący prywatne czy społeczne szkoły powinni jednak zdawać sobie sprawę z tego, że każdego roku trzeba złożyć do urzędu skarbowego deklarację CIT-8, nawet jeśli całość dochodu zostanie przeznaczona na realizację celów statutowych i będzie korzystała ze zwolnienia. Te kwoty trzeba wyraźnie wskazać w zeznaniach podatkowych.

Przepisy są mniej korzystne, gdy prywatną szkołę lub przedszkole prowadzi osoba fizyczna. Wydatki na meble, komputery, wyżywienie uczniów rozlicza ona wtedy jak każdy przedsiębiorca płacący podatek na zasadach ogólnych. Wydatki (na wyposażenie) do 3,5 tys. zł rozlicza od razu w kosztach, pozostałe traktuje jako środki trwałe i amortyzuje w czasie. Może przy tym skorzystać z jednorazowej amortyzacji środków trwałych do równowartości 50 tys. euro. W 2011 r. jest to maksymalna kwota 197 tys. zł łącznej wartości odpisów amortyzacyjnych.