Chcąc zdobyć kwalifikacje biegłego rewidenta, należy zdać m.in. 10 egzaminów pisemnych. Egzaminy są odpłatne – każdy egzamin pisemny to wydatek 300 zł.

Kandydaci na biegłych rewidentów mogą jednak uniknąć części kosztów, jeżeli uzyskają zwolnienie z egzaminów pisemnych.

Przepisy upoważniają komisję egzaminacyjną Krajowej Rady Biegłych Rewidentów (KRBR) do zwolnienia kandydata z egzaminów (maksymalnie pięciu) z przedmiotów objętych postępowaniem kwalifikacyjnym, jeżeli w tym zakresie zdał egzaminy uniwersyteckie lub równorzędne, np. kandydaci, którzy mają uprawnienia inspektora kontroli skarbowej, mogą być zwolnieni z egzaminu z prawa podatkowego.

Zwolnienie następuje na wniosek kandydata na biegłego rewidenta.

– W ubiegłym roku do komisji egzaminacyjnej wpłynęło 105 wniosków, z czego 24 z nich rozpatrzono pozytywnie. Kandydaci najczęściej wybierają zwolnienie z teorii i zasad rachunkowości oraz ekonomii i kontroli wewnętrznej – komentuje prof. Gertruda Świderska, przewodnicząca komisji egzaminacyjnej KRBR.

Zwolnienie jest uzależnione od łącznego spełnienia kilku warunków. Należy zdać egzamin uniwersytecki (lub równorzędny) z przedmiotu, który zakresem obejmuje egzamin. Od ukończenia studiów do złożenia wniosku o zwolnienie nie może upłynąć więcej niż 3 lata.

Jak zaznacza prof. Gertruda Świderska, uznanie egzaminów dotyczy uczelni, które zawarły z Krajową Radą Biegłych Rewidentów stosowne porozumienie. O zwolnieniu decyduje komisja, wydając uchwałę (np. uchwała nr 1802/41/2010 z 30 marca 2010 r.)