Prawo własności nieruchomości (a także ruchomości) można nabyć nie tylko od określonej osoby lub podmiotu na skutek zawartej umowy lub np. dziedziczenia (tzw. nabycie pochodne). W prawie cywilnym wyróżnia się także tzw. nabycie pierwotne, gdzie nie ma ani przenoszącego, ani zbywcy prawa. Do takiego nabycia dochodzi m.in. w drodze zasiedzenia. Prowadzi ono do nabycia prawa własności na skutek określonego ustawowo upływu czasu, a nie przeniesienia prawa własności nieruchomości z jednego podmiotu na drugi. W tym przypadku nie ma znaczenia, kto był wcześniej właścicielem danej nieruchomości: czy osoba należąca do najbliższej rodziny, czy osoba obca. Nabycie z tytułu zasiedzenia podlega opodatkowaniu podatkiem od spadków i darowizn według 7-proc. stawki.

Jak poinformowało Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 22255/11) nie ma uzasadnienia dla zwolnienia tego rodzaju nabycia z opodatkowania.

Resort nie zgodził się z poglądem, że nabycie prawa własności nieruchomości w drodze zasiedzenia nie przynosi dotychczasowemu posiadaczowi żadnych korzyści materialnych. MF argumentowało, że prawo własności jest objęte szczególną ochroną prawną, a właściciel rzeczy (w tym nieruchomości) ma znacznie więcej uprawnień niż jej posiadacz. Może w szczególności pobierać pożytki i inne dochody z rzeczy oraz rozporządzać rzeczą według swojego uznania, łącznie z jej sprzedażą, dzierżawą, przeznaczeniem na różne cele.

W ocenie Ministerstwa Finansów funkcja, jaką spełnia zasiedzenie, tj. umożliwienie usunięcia długotrwałej niezgodności między stanem prawnym nieruchomości a stanem jej posiadania nie jest wystarczającym argumentem przemawiającym za wprowadzeniem zwolnienia z podatku od spadków i darowizn tego zdarzenia prawnego.

Resort podkreślił jednak, że biorąc pod uwagę skale podatkowe w podatku od spadków i darowizn (od 3 proc. do 20 proc. podstawy opodatkowania), stopień obciążenia tym podatkiem osób fizycznych z tytułu zasiedzenia, tj. 7 proc. podstawy opodatkowania, jest niewielki.