Wartość nakładów na rzecz, które można wyłączyć z podstawy opodatkowania przy zasiedzeniu, nie może przekroczyć wartości tej konkretnej rzeczy. W przeciwnym wypadku doszłoby do absurdu – orzekł Naczelny Sąd Administracyjny. Sprawa dotyczyła mężczyzny, który nabył nieruchomość przez zasiedzenie i musiał zapłacić podatek od spadków i darowizn.
Artykuł 7 ust. 4 ustawy o podatku od spadków i darowizn (t.j. Dz.U. z 2009 r. nr 93) mówi, że przy nabyciu w drodze zasiedzenia z podstawy opodatkowania wyłącza się wartość nakładów na rzecz dokonanych przez nabywcę. Wątpliwości dotyczyły tego, co jest nakładem i jaka jego wartość podlega wyłączeniu.
Nieruchomość zasiedziana przez podatnika obejmowała łąki i działkę, na której były: drewniany budynek mieszkalny, stajnia i stodoła. W ciągu 30 lat podatnik poniósł wydatki na remont budynków w kwocie 10 tys. zł. Do tego doszedł podatek od nieruchomości i ubezpieczenie – 16 tys. zł. Mężczyzna uważał, że odliczy w sumie 26 tys. zł i dzięki temu w ogóle nie zapłaci podatku (ani od wartości budynków, ani działki budowlanej i łąk).