Polski rząd jest przeciwny przyjęciu dyrektywy w sprawie wspólnej skonsolidowanej podstawy opodatkowania osób prawnych (CCCTB), z uwagi na koszty budżetowe, o czym informowaliśmy 2 maja (DGP nr 84/2011). Z kolei Sejm przyjął opinię w sprawie niezgodności projektu z zasadą pomocniczości ze względu na brak kompetencji UE do przyjmowania aktów prawnych dotyczących podatków bezpośrednich.

Paweł Jabłonowski, doradca podatkowy w Chałas i Wspólnicy Kancelaria Prawna, wyjaśnia, że Polska ma możliwość zablokowania uchwalenia CCCTB z uwagi na nadzwyczajną procedurę legislacyjną (art. 115 traktatu lizbońskiego) obowiązującą przy regulacji spraw mających wpływ na regulacje rynku wewnętrznego. Procedura ta wymaga jednomyślności po stronie państw członkowskich w celu uchwalenia dyrektywy przez Radę.

Z kolei Lech Janicki, konsultant podatkowy w ECDDP, zauważa, że część państw członkowskich już teraz deklaruje swój sprzeciw wobec projektu wprowadzenia CCCTB. Argumentują, że nie będą mogły wprowadzać konkurencyjnych w stosunku do innych krajów członkowskich zasad opodatkowania, ponieważ będą je wiązać jednolite regulacje.

– Ponieważ przyjęcie dyrektywy wprowadzającej CCCTB wymaga jednomyślności państw członkowskich, mało realnym wydaje się wejście jej w życie – uważa Lech Janicki.

Ekspert przypomina, że głównym założeniem CCCTB było zapewnienie grupom przedsiębiorstw podlegających opodatkowaniu w więcej niż jednym państwie członkowskim możliwości rozliczania CIT według jednego zbioru przepisów regulujących obliczanie podstawy opodatkowania oraz utrzymywania kontaktów z jedną administracją podatkową.

Agnieszka Kobak, doradca podatkowy DLA Piper Wiater, wskazuje, że na początku tego roku opublikowano raport, który przedstawiał prognozowane efekty wprowadzenia ujednoliconej podstawy opodatkowania wśród krajów UE. Zbadano m.in. wpływ reformy na wielkość wpływów z tytułu podatków, wskaźnik PKB, poziom bezrobocia. Do dziś nie uzgodniono jednak modelu reformy, tzn. czy obejmie ona obowiązkowo wszystkie czy niektóre kraje, bądź też będzie implementowana na zasadzie dowolności. Dlatego trudno jednoznacznie określić wpływ planowanej reformy na gospodarkę poszczególnych krajów.

– Dotychczasowe analizy Komisji Europejskiej sugerują, że Polska, niezależnie od przyjętego scenariusza reformy, straci na jej wprowadzeniu – komentuje Agnieszka Kobak.

Może się okazać, że nie tylko potencjalni inwestorzy, ale i już funkcjonujące na wspólnym rynku koncerny zdecydują o relokacji do krajów objętych reformą.

– W tej sytuacji nie wystarczy zwykły sprzeciw, ale trzeba opracować atrakcyjne rozwiązania, które zatrzymają dotychczasowych i przyciągną nowych inwestorów, mimo uciążliwości związanych z osobną kalkulacją podstawy opodatkowania – podsumowuje Agnieszka Kobak.

Anna Bednarz, starszy konsultant w Mazars Audyt, przypomina, że przedstawiony projekt jest dopiero początkiem długiego procesu ujednolicania podstawy CIT w ramach UE. Negatywne stanowisko polskiego rządu do obecnego kształtu projektu dyrektywy nie oznacza zamknięcia drogi polskich przedsiębiorstw do korzystania z rozwiązań ułatwiających oraz ograniczających koszty administracyjne związane z prowadzeniem działalności. Nasza rozmówczyni zwraca uwagę, że Ministerstwo Finansów, co do zasady, popiera dążenia do harmonizacji podstawy opodatkowania.

Ważne!

Do oczekiwanych przez firmy rozwiązań w nowej dyrektywie należy m.in. transgraniczne i nieograniczone w czasie rozliczanie strat, zaliczanie do kosztów połowy wydatków na reprezentację