Dofinansowanie do wczasów, pożyczki na preferencyjnych warunkach, służbowy telefon, samochód, laptop – to najpopularniejsze świadczenia pozapłacowe, które pracodawcy przyznają pracownikom.

Mimo coraz liczniejszych ofert dodatkowej motywacji pracowników nadal jesteśmy daleko za Europą czy USA w zakresie liczby przyznawanych benefitów. W Europie Zachodniej dodatkowe świadczenia stanowią 34 proc. wynagrodzenia, w USA aż 60 proc., a w Polsce zaledwie 12 proc.

Według ekspertów naszym problemem jest system podatkowy. Podatek trzeba bowiem zapłacić praktycznie od każdego wynagrodzenia, czy to w pieniądzu, naturze, czy w innej formie. Potwierdza to resort finansów. W odpowiedzi na nasze pytanie, MF wyjaśniło, że opodatkowaniu PIT podlegają wszelkie dochody uzyskane przez pracownika od pracodawcy. Wyjątek stanowią przychody, które zostały wymienione w katalogu zwolnień w ustawie o PIT (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 51, poz. 307 z późn. zm.) bądź od których minister finansów zaniechał poboru podatku w drodze rozporządzenia.

Wybór benefitów

Świadczenia pozapłacowe stanowią popularny sposób wzbogacenia pakietów wynagrodzeń pracowników i kadry zarządzającej. Michał Grzybowski, doradca podatkowy, dyrektor w Ernst & Young, wyjaśnia, że najbardziej rozwinięte formy takich wynagrodzeń to tzw. systemy kafeteryjne, które umożliwiają pracownikom samodzielny wybór interesującego ich świadczenia z puli oferowanej przez pracodawcę.

– Niektórzy pracownicy mogą preferować karnet na fitness zamiast lunch kuponu, inni zaś wybiorą taki kupon w miejsce opieki medycznej – wskazuje Michał Grzybowski.

Według Joanny Skibickiej, konsultanta podatkowego w Stone & Feather Tax Advisory, zapewnienie pracownikom świadczeń pozapłacowych przez pracodawców wynika z jednej strony z chęci uatrakcyjnienia wizerunku firmy na rynku pracy, z drugiej z wprowadzenia dodatkowego elementu motywacyjnego.

– Nie wynika natomiast z preferencyjnych rozwiązań podatkowych, ponieważ polskie przepisy przewidują tego typu rozwiązania w wąskim zakresie – stwierdza Joanna Skibicka.

Polski fiskalizm

Oparty na wyodrębnionych źródłach dochodów polski system PIT przewiduje bardzo szerokie opodatkowanie dochodów ze stosunku pracy. Na ten aspekt zwraca uwagę Maciej Grela, doradca podatkowy w kancelarii Gide Loyrette Nouel, który wyjaśnia, że w praktyce wszelkie świadczenia na linii pracownik – pracodawca, zarówno pieniężne jak i w naturze, tworzą przychód podatkowy podatnika.

– System zwolnień z opodatkowania świadczeń pozapłacowych ma raczej ubogi zakres – dodaje Maciej Grela.

Wyjaśnia, że zwolnienia te mają przede wszystkim charakter socjalny (np. częściowo świadczenia z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych, okolicznościowe zapomogi i zasiłki, zapewnienie zakwaterowania) lub wiążą się z realizacją ustawowych obowiązków pracodawcy względem pracownika (np. zapewnienie świadczeń wynikających z przepisów bhp). Za czynnik stymulujący rozwój elementów pozapłacowych trudno uznać również zwolnienia podatkowe mające charakter rekompensacyjny (np. ekwiwalenty związane z użytkowaniem prywatnych składników majątku na potrzeby pracodawcy, diety).

Joanna Skibicka zaznacza, że jednym z częściej stosowanych przez pracodawców zwolnień jest zwolnienie dla świadczeń pieniężnych i rzeczowych finansowanych z zakładowego funduszu świadczeń socjalnyvch, których wartość nie przekracza 380 zł. Każde świadczenie pieniężne czy rzeczowe powyżej tej kwoty podlega już opodatkowaniu. Dlatego – jak mówi Joanna Skibicka – pracodawcy starają się korzystać z tego zwolnienia z PIT.

– Jedno z bardziej wartościowych zwolnień dotyczy finansowania przez pracodawcę kosztów podnoszenia kwalifikacji pracownika – przypomina Maciej Grela.

Zdaniem eksperta system ubezpieczeń społecznych, stanowiący kolejny istotny ciężar parafiskalny, w zakresie zwolnień jest zasadniczo zbliżony do rozwiązań podatkowych. Tym samym również nie generuje on dodatkowych zachęt dla przesuwania ciężaru kosztów pracy w stronę świadczeń pozapłacowych.