Jednak praktyka organów podatkowych pokazuje, że zarobki niepełnosprawnego syna lub córki mogą mieć wpływ na ulgę. Wszystko przez warunek posiadania obowiązku alimentacyjnego względem dorosłego dziecka – każdego, w tym niepełnosprawnego.

– Ponieważ warunek ten jest ocenny, może w praktyce powodować kłopoty z administracją podatkową, szczególnie gdy osoba niepełnosprawna podejmuje pracę zarobkową – komentuje Dariusz Strzelec, adwokat współpracujący z Kancelarią Brzezińska, Narolski, Mariański.

Przekonał się o tym podatnik, którego syn otrzymuje zasiłek pielęgnacyjny i najniższą pensję krajową, pracując w zakładzie pracy chronionej. Roczny dochód syna za zeszły rok to ok. 18 tys. zł. Ulga za 2010 r. została zakwestionowana.

Obowiązek alimentacyjny

Przepisy podatkowe nie dają wskazówek, w jakich sytuacjach uznać, że podatnik utrzymuje pełnoletnie niepełnosprawne dziecko w związku z wykonywaniem obowiązku alimentacyjnego. Jak wynika z kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (Dz.U. z 1964 r. nr 9, poz. 59 z późn. zm.), zasadą jest, że rodzice są zobowiązani do świadczeń alimentacyjnych względem dziecka, które nie jest jeszcze w stanie utrzymać się samodzielnie.

– Jednak sądy w sprawach z zakresu prawa rodzinnego wyraźnie wskazują, że obowiązek alimentacyjny rodziców wobec dziecka niepełnosprawnego może trwać całe jego życie, a zarobkowanie nie jest jedyną przesłanką decydującą o możliwości samodzielnego utrzymania się przez dziecko – podkreśla Anna Misiak, doradca podatkowy w MDDP.

Zdaniem Joanny Szydlik, adwokata w zespole kancelarii RS Adwokaci w Poznaniu, sformułowanie „dziecko, które jeszcze nie jest w stanie utrzymać się samodzielnie” błędnie sugeruje, że obowiązek alimentacyjny rodziców zawsze ma swój kres, którym jest moment ekonomicznego usamodzielnienia się dziecka.

– Tymczasem obowiązek alimentacyjny rodziców może nigdy (wyłączywszy śmierć) nie wygasnąć, jeżeli ich dziecko, w szczególności wskutek niepełnosprawności, nie osiągnie ekonomicznej, a często też innej samodzielności – mówi Joanna Szydlik.

Tak wypowiedział się Sąd Najwyższy w uchwale z 31 stycznia 1986 r. (sygn. akt III CZP 76/85).