Urządzanie gier losowych – takich jak loterie fantowe, gry bingo fantowe, loterie promocyjne czy loterie audioteksowe (SMS-owe) – bez zezwolenia jest nielegalne i podlega karze. A ukarani mogą zostać także ci, którzy kupili los.

Naczelnik urzędu celnego może ukarać uczestnika gry karą grzywny – i to niezależnie od tego, czy coś wygrał, czy nie.

A osoba, która wygrała nagrodę rzeczową lub pieniężną, może zostać zmuszona do zwrócenia 100 proc. jej wartości.

Przy czym uwaga: zdarza się, że organizatorzy nielegalnych gier oszukują uczestników, żądając od nich wpłaty PIT od wartości wygranej w wysokości 10 proc. Oczywiście podatek nigdy nie trafia do urzędu skarbowego, lecz do kieszeni oszustów. Ale nie zwolni to uczestnika z obowiązku zwrócenia 100 proc. wartości wygranej. Nie ma też możliwości pomniejszenia kary pieniężnej o wysokość rzekomo zapłaconego podatku.

W praktyce o ile oddanie nagrody nie wpłynie znacząco na budżet domowy – bo była to niespodziewana premia – o tyle pokrycie różnicy wynikającej z fałszywego podatku może być dotkliwe. Szczególnie kiedy wygrana była wartościowa – np. samochód (co, wbrew pozorom, zdarza się, np. w loteriach SMS-owych).

Można potem oczywiście starać się odzyskać wyłudzoną przez oszustów kwotę w sądzie, ale bywa to trudne.