Z badania przeprowadzonego przez Deloitte i „DGP” wynika, że najczęściej polskie firmy korzystają z udogodnienia w postaci rozliczania zaliczek na podatek dochodowy w sposób uproszczony. Michał Wróblewski, menedżer w Deloitte, ocenia pozytywnie to rozwiązanie. Zdaniem eksperta nie budzi ono wątpliwości interpretacyjnych, a pozwala na zmniejszenie nakładów administracyjnych w trakcie roku związanych z bieżącym obliczaniem zobowiązania w CIT.

– Zwraca uwagę rosnąca popularność ustalania różnic kursowych dla celów podatkowych zgodnie z przepisami o rachunkowości – zauważa Michał Wróblewski.

Wskazuje także, że przepisy ustawy o CIT (t.j. Dz.U. z 2000 r. nr 54, poz. 654 z późn. zm.) dotyczące obliczania różnic kursowych są w wielu miejscach niejasne i stanowią źródło rozbieżności interpretacyjnych oraz sporów pomiędzy podatnikami, a fiskusem. Przedsiębiorcy obliczający różnice kursowe zgodnie z ustawą o rachunkowości zmniejszają ryzyko w tym zakresie. Nie są też zmuszeni dokonywać podwójnej kalkulacji różnic kursowych dla celów księgowych i podatkowych.

Wyniki badania nie zaskakują w zakresie ulg, które w praktyce stosowane są sporadycznie – podatkowa grupa kapitałowa, odpis na nowe technologie.

Według Michała Wróblewskiego, przepisy umożliwiające wspólne rozliczanie się w zakresie CIT przez utworzenie podatkowej grupy kapitałowej były – od czasu ich wprowadzenia – wielokrotnie liberalizowane. Wyniki ankiety wskazują jednak, że zmiany te nie odniosły zamierzonego skutku. Wciąż założenie podatkowej grupy kapitałowej jest – w ocenie polskich przedsiębiorców – obłożone zbyt uciążliwymi warunkami, by mogło stanowić powszechnie stosowane rozwiązanie.

Negatywnie przedstawia się też korzystanie przez polskie firmy z odpisu na nowe technologie. Brak odpowiedzi wskazujących na praktyczne zastosowanie tego udogodnienia wskazuje, że w obecnym kształcie ono nie działa.

Więcej www.deloitte.com/pl/badanie