Podatek od towarów i usług obejmuje świadczenie usług i dostawę towarów, a nie wszelkie otrzymane należności.

Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy, partner w Kolibski Nikończyk Dec & Partnerzy, wyjaśnia, że typowa kara umowna ma charakter rekompensujący czy odszkodowawczy i jest na ogół naliczana za przekroczenie terminu przewidzianego w umowie lub usterki w wykonaniu przedmiotu umowy itp. O uznaniu danej należności za karę umowną i wyłączeniu jej z VAT nie decyduje sama nazwa nadana w umowie.

– Nazwanie wynagrodzenia za usługę albo jego części karą umowną nie spowoduje automatycznego wyłączenia części tej należności z VAT – podkreśla Andrzej Nikończyk.

Jego zdaniem to, czy mamy do czynienia z karą umowną, należy ustalać zawsze, badając przyczyny jej naliczenia – jeśli jest to związane z naruszeniem warunków zawartej umowy, to możemy przyjąć, że mamy do czynienia z karą umowną.

Zdarza się, że podmiot nabywający usługę, który ma podstawy do naliczenia kary umownej, żąda wystawienia faktury na niższą kwotę, tj. obniżenia ceny usługi o wartość tej kary, tak jakby udzielono rabatu. Takie postępowanie – jak mówi nam Andrzej Nikończyk – nie jest prawidłowe, bowiem należność za usługę i kara umowna, nawet jeśli wynikają z tej samej umowy, to całkowicie odrębne należności.

Oczywiście możemy potrącić sobie kwotę kary umownej z wypłacanej ceny usługi, ale nie powinno zmniejszać to podstawy opodatkowania oraz wysokości podatku. Taki efekt możemy osiągnąć, wprowadzając do umowy zamiast kar umownych rabaty. Strony mają bowiem dowolność w kształtowaniu umowy, w tym w ustalaniu kar umownych albo ustalaniu zamiast tego rabatów. Kary umowne, mimo że są poza VAT, nie zawsze są najkorzystniejszym rozwiązaniem.

Andrzej Nikończyk radzi, aby podmioty niemające prawa do odliczania VAT wprowadzały w miejsce kar umownych rabaty od ceny usługi, gdyż te obniżą również wysokość podatku, a nie tylko kwotę należną.

Ważne!

Kara umowna to klauzula, którą strony mogą umieścić w umowie cywilnoprawnej