Wskutek preferencji podatkowych wpływy państwa w 2009 r. były niższe o 65,9 mld zł, co stanowiło 4,9 proc. PKB - wynika z opublikowanego w czwartek raportu "Preferencje podatkowe w Polsce" przygotowanego przez resort finansów we współpracy z Bankiem Światowym.
Publikacja: 25 listopada 2010, 14:00 Aktualizacja: 25 listopada 2010, 16:55
Z dokumentu wynika, że resort "zidentyfikował" w sumie 473 preferencje podatkowe, w tym 402 w podatkach państwowych i samorządowych.
"W oparciu o dostępne dane ustalono wartość dla 352 preferencji podatkowych (74 proc. wszystkich zidentyfikowanych). Ich wartość w 2009 r. wyniosła 65,9 mld zł, co stanowiło 4,9 proc. PKB. Wartość preferencji podatkowych w VAT (w znakomitej większości obniżonych stawek) oszacowano łącznie na 34,2 mld zł" - napisano w raporcie.
Dla porównania, w Niemczech preferencje podatkowe stanowią 0,74 proc. PKB, a w Wielkiej Brytanii 12,79 proc.
Z danych MF wynika, że wartość stosowanych w Polsce preferencji w PIT wynosi ok. 16 mld zł, w CIT - 7,6 mld zł, a w akcyzie - 1,7 mld zł. Natomiast wartość preferencji w podatkach samorządowych wyniosła 6,3 mld zł.
Preferencjami o najwyższej wartości są obniżone stawki VAT na roboty budowlano-montażowe
Według raportu preferencjami o najwyższej wartości są obniżone stawki VAT (7 proc.) na roboty budowlano-montażowe dotyczące budownictwa mieszkaniowego, ulga na dzieci a także łączne opodatkowanie małżonków.
Na przykład z powodu ulgi na dzieci (tzw. prorodzinnej) w 2009 r. do budżetu nie wpłynęło 5,6 mld zł. Autorzy raportu wyrażają wątpliwości, czy ulga ta - choć stanowi wsparcie dla rodzin wychowujących dzieci - spełnia stawiany przed nią cel.
1: baca -To jest dramat. z IP: 83.29.109.* (2010-11-25 17:01)
Tak, znieść wszystkie ulgi, uprościć prawo i czynić je bardziej zrozumiałym dla wszystkich. wieksze wpływy do budżetu, mniejsza liczba urzedników do obsługi
tych wszystkich prawnych zawikłąń no i wkońcu proste i zrozumiałe zasady działalności takie to trudne ??
2: Andrzej z IP: 91.150.223.* (2010-11-25 18:37)
Głupota jak by mogła to by fruwała. Oczywiście największą ulgą jest możliwość odliczenia podatku VAT zapłaconego przez kontrachentów, zaraz potem niższe stawki w podatku VAT, potem możliwość odliczenia kosztów uzyskania przychodów w podatku dochodowym, niższe stawki dla mających mnieszy dochód na osobę w rodzinie czy to ze względu mniejsze zarobki czy obarczenie obowiązkiem utrzymywania współmałżonka lub dzieci itp... Aby spełnić wszystkie marzenia Ministra Rostowskiego musielibyśmy oddać fiskusowi 110% naszych zarobków!
3: nikt ważny z IP: 81.210.104.* (2010-11-25 18:43)
jak wezmą ulgi ludziom to popłyną w siną dal, mi ulga prorodzinna pomaga w zakupie książek do szkoły dla dzieci bo jak wiadomo zakup książek w tym porąbanym kraju to wydatek kilkuset złotych a książki stają się po roku bezużyteczne bo barany zmieniają programy. Już piszą co by tu zabrać biedaką.
4: tuskowi rośnie z IP: 87.206.2.* (2010-11-25 18:57)
przestańcie ludziom płacić za pracę, będziecie mieli wpływy...
5: zochna z IP: 89.76.139.* (2010-11-25 19:32)
Niech ten rostowski odpieprzy się od moich ulg. Mam 1500 zł emerytury(po 36 latach pracy) - mieszkanie 353 zł (36 m2), gaz, prąd co m-c po 100 zł, leki 200-300 zł, dobrze ze mieszkamy razem z mężem, to z dwóch emerytur można jakoś jeszcze skromnie żyć. Niech ten peowski politolog zacznie dobierac się do kieszeni własnej, licznych cholernych niepotrzebnych doradców, sradców,(jak 23-letni "fachowiec" córuchna w msz). A gdzie krus, koscioły, nieprzebrana rzesza urzędasów itp. Dlaczego jesli oszczędzamy to i Pawlak i Zdrojewski wywalaja kupe kasy na nagrody? Dlaczego każdy z urzędów prezydent,premier, sejm itp) maja wyższe nakłady niz w tym roku? Co, rząd się sam wyżywi? Gdybym tak rządziła pieniędzmi jak pan Rostowski, to już dawno byłabym klientką mopsu i mieszkała pod mostem! Co już nie jesteśmy zieloną wyspą? Życzę jak najgorzej, oby jeszcze rok.

W III kwartale (od 1 lipca) tego roku będą obowiązywały wyższe limity zwrotu części VAT na materiały budowlane kupione w związku z budową lub remontem lokali mieszkalnych.