Milion Polaków straci na ostatnim orzeczeniu NSA. Sędziowie orzekli, że za pakiet medyczny w prywatnej przechodni, opłacony przez pracodawcę, trzeba płacić podatek dochodowy.
Publikacja: 25 maja 2010, 03:00 Aktualizacja: 25 lutego 2011, 14:44
NSA uznał pakiety za nieodpłatne świadczenia. – Nie można zaakceptować twierdzenia, że pracownik obdarowany pakietem medycznym nic nie otrzymuje – argumentował tę decyzję sędzia NSA Bogusław Gruszczyński.
Pracownik na podstawie wykupionego przez firmę pakietu uzyskuje uprawnienie do skorzystania w każdym czasie z usług medycznych w prywatnej klinice. Temu uprawnieniu odpowiada obowiązek pozostawania kliniki w gotowości do przyjęcia pacjenta w każdej chwili. W ocenie NSA pakiet medyczny ma więc określoną wartość ekonomiczną. Za takie same abonamenty medyczne osoby indywidualne płacą określone kwoty z własnej kieszeni. I dostają to samo.
W uchwale NSA wyjaśniono, że pracownik uzyskuje nieodpłatne świadczenie już w momencie, gdy centrum medyczne musi pozostawać w gotowości zaoferowania mu swoich usług. Żeby opodatkować abonament, nie musi z niego w ogóle korzystać. Wystarczy jedynie nabycie uprawnienia do skorzystania. – Podatkowa definicja nieodpłatnego świadczenia jest znacznie szersza niż w prawie cywilnym – przypomniał sędzia Gruszczyński.
Problem z pakietami medycznymi zaczął się, gdy firmy coraz chętniej oferowały swoim pracownikom opłacanie dodatkowych świadczeń medycznych. Fiskus nie miał wątpliwości, że opłacenie badań i wizyt, które są obowiązkowe z punktu widzenia prawa pracy, nie podlega opodatkowaniu. Jednak wszelkie dodatkowe świadczenia wykupione dla pracowników w prywatnej klinice kazał opodatkować tak samo, jak pensję.
Żeby się zabezpieczyć przed konsekwencjami podatkowymi, pracodawcy jako płatnicy występowali o indywidualne interpretacje, a te niekorzystne zaskarżali do sądów administracyjnych. Temat wywoływał coraz więcej emocji. Zwłaszcza że na poziomie sądów I instancji orzecznictwo było rozbieżne, o czym jako pierwsi informowaliśmy na łamach „DGP”.
W korzystnych dla podatników orzeczeniach wojewódzkie sądy administracyjne podkreślały, że abonamenty opłacane są ryczałtem. A ponadto w przypadku świadczeń nieodpłatnych opodatkowaniu może podlegać tylko przychód rzeczywiście otrzymany, a nie możliwy do otrzymania.
1: shr z IP: 77.253.177.* (2010-05-25 12:58)
W ślad za tym pójdzie ZUS. Bo skoro trzeba zapłacić podatek, to takie świadczenie jest dochodem ze stosunku pracy. Skoro jest dochodem ze stosunku pracy, to będzie podlegać oZUSowaniu.
2: iiiiii z IP: 89.211.41.* (2010-05-25 15:16)
TAAAAk opodatkujmy też używanie służbowych samochodów, telefonów, delegacji, wyjady na konferencje szkolenia (oplacone z funduszu unii) a w końcu może i immunitety. W zamian dziury w drogach, powodzie kieszonkowe zamiast godziwiej emerytury i... możan wymieniac bez końca jakie dobrodziwjstwa i wygody przysługują nam już teraz z racji płacenia podatków ;-) Śmiać się nie umierać !!! ;-((
3: kp z IP: 109.243.124.* (2010-05-25 17:18)
co za jakas ***** masakra...to dopiero jedno orzeczenie SN...oby nie bylo takich wiecej
4: Zgadzam się z IP: 89.78.51.* (2010-05-25 17:42)
Niech będzie opodatkowane, ale nie pracownik /on tych pieniędzy nie otrzymuje / tylko dana klinika /przychodnia/ które pieniądze otrzymują. Taka przychodnia leczy normalnie w ramach NFZ-u /i dostaje dodatkowy bonus/, ale wcale lepiej nie leczy, często są tam partacze zatrudnieni /wiem z autopsji/.
DLATEGO NIECH PŁACĄ CI CO OTRZYMUJĄ D O C H Ó D - kliniki, przychodnie.
5: opornik z IP: 77.223.195.* (2010-05-25 18:58)
Po lekturze wczorajszego artykułu na ten temat - dziś jest niedostępny - można było mieć wątpliwości czy autor przedstawił wszystkie istotne okoliczności tej sprawy. Dzisiejsza publikacja niewiele różni się od wczorajszej, mam więc podstawy sądzić, że nie zatajono żadnych istotnych informacji, tym bardziej, że mój komentarz zawierał takie zastrzeżenie.
Wydawało się, że sąd nie może podjąć tak kuriozalnej uchwały, gdyż jej podstawy są bardzo wątpliwe a skutki nieprzewidywalne. Z uchwały NSA wynika, że bez znaczenia jest to, czy pracownik jest stroną umowy zawartej między pracodawcą a placówką medyczną. Nieważne jest także to, czy wyraził chociaż chęć skorzystania z usług medycznych opłaconych przez pracodawcę, i czy w ogóle zdaje sobie sprawę z tego, że może z nich skorzystać.
Absurdem jest stwierdzenie, że pracownik jest odbiorcą świadczenia nawet wówczas, gdy z niego nie skorzysta. To, że pracodawca zapłacił za coś z czego pracownik nie skorzystał, nie jest wystarczającą przesłanką uznania, że otrzymał on nieodpłatne świadczenie. Jest różnica między otrzymaniem nieodpłatnego świadczenia a otrzymaniem pieniędzy na pokrycie kosztów takiego świadczenia. Ta różnica niestety umknęła sądowi. Dopóki pracownik nie skorzysta ze świadczenia, w ogóle nie może być mowy o jakimkolwiek świadczeniu, a więc także o nieodpłatnym. Jeżeli pracodawca sfinansuje abonament medyczny za pracownika, to można mówić wyłącznie o pieniądzach otrzymanych przez pracownika. Świadczenie medyczne wcale nie jest nieodpłatne, gdyż lekarz otrzymał za nie zapłatę, a to przecież on, nie pracodawca, jest faktycznym świadczeniodawcą. Jednak do uznania, że pracownik faktycznie otrzymał pieniądze, niezbędne jest wyrażenie przez pracownika woli przyjęcia tych pieniędzy. Ten aspekt sprawy także umknął sądowi.
Akceptując uchwałę NSA, trzeba by pogodzić się z tym, że umowa zawarta przez pracodawcę z lekarzem ginekologiem rodzi skutki podatkowe także dla mężczyzn, a z lekarzem pediatrą - dla pracowników w wieku przedemerytalnym. Takie przykłady można mnożyć.
Usługi medyczne niczym nie różnią się - pod względem podatkowym - od usług budowlanych, fryzjerskich, sprzątania, a nawet organizowania lotów kosmicznych. Czy tylko dlatego, że pracodawca opłacił sprzątaczkę/sprzątacza/fryzjerkę/fryzjera/pilotkę(?)/pilota, która/który w rzeczywistości nie ma nic do roboty, bo nikt (może z wyjątkiem pracodawcy) nie korzysta z jej/jego usług, każdy pracownik musi zapłacić podatek?
6: Piotr Kuźmiak z IP: 145.237.120.* (2010-05-26 07:42)
Pozdrawiam wszystkich tych którzy na ten temat ze mną dyskutowali :)
Cytując klasyka: yes yes yes :)
7: ssss z IP: 217.28.150.* (2010-05-26 11:08)
Nareszcie ostateczne rozstrzygnięcie. Sprawiedliwy wyrok. Czemu niektórzy pracownicy mają mieć nieopodatkowane świadczenia takie jak darmowy samochód, super drogie ubezpieczenia itp. To nic innego jak premia, dodatkowy bonus za pracę. Ja muszę płacić podatki od wszystkich dochodów.
8: Owszem - ale należy to dopracować z IP: 89.78.51.* (2010-05-26 11:39)
DAM PRZYKŁAD NA WŁASNEJ OSOBIE;
1.Byłem pracownikiwm banku, który dopłacał do świadczeń medycznych w prywatnej klinice - wydawało się OK.
2.Zachorowałem i zacząłem się leczyć w tej klinice, ale szybko się zorientowałem, że oni nie umieją leczyć.
3.Przeniosłem się do innej prywatnej kliniki /już bez dopłat banku/, która mnie wyleczyła.
4.Za pieniądze przelewane przez bank do pierwszej kliniki /która usługi nie wykonała/ zapłaciłem podatek - należy to dopracować, bo partacze biorą nienależne im pieniądze.
UWAŻAM, że jeżeli dopłacać - to po WYKONANIU ŚWIACZENIA /nigdy a konto/.
9: ałaaa z IP: 83.238.22.* (2010-05-27 13:35)
UWAGA! Dziwi mnie, że pisze się o tym jak bardzo procedura odprowadzenia zaległego podatku dotknie pracodawców. Ile energii i czasu będzie to ich kosztowało. Mój pracodawca opłacał mi pakiet medyczny przez niemal dwa lata. Jeżeli okaże się, że będę musiał teraz od tego zapłacić podatek, to wyjdzie niecałe DWA TYSIĄCE złotych! Nie wiem natomiast co będzie z odsetkami które zostaną naliczone. Ile będą one wynosić? Sytuacja mojej rodziny staje się w tym momencie niepewna. Uważajcie na takie wykorzystywanie luk prawnych przez pracodawców bo możliwe, że się obudzicie z ręką w nocniku tak jak ja.
10: Piotr Kuźmiak z IP: 145.237.120.* (2010-05-28 13:17)
do: ałaaa
Zgodnie z art. 26a ustawy Ordynacja podatkowa Podatnik nie ponosi odpowiedzialności z tytułu zaniżenia lub nieujawnienia przez płatnika podstawy opodatkowania czynności, o których mowa w art. 12, 13 oraz 18 ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (Dz. U. z 2000 r. Nr 14, poz. 176, z późn. zm.) - do wysokości zaliczki, do której pobrania zobowiązany jest płatnik.
Oznacza to że pracownicy nie mają się czego bać - cała odpowiedzialność jest po stronie pracodawców.

Stawka podatku akcyzowego dla paliwa zużywanego do lokalnego publicznego transportu pasażerskiego, np. autobusami, nie zostanie obniżona, mimo że możliwość taką przewidują przepisy wspólnotowe.