Jednym z obszarów rozpatrywanych przez sądy administracyjne są kwestie wynagrodzeń pracowniczych. W takich sprawach stroną zwykle jest płatnik zatrudniający kilkaset, a czasem nawet kilka tysięcy osób. Co najczęściej kwestionują organy podatkowe?
Rozbieżności w opodatkowaniu świadczeń pozapłacowych oferowanych przez pracodawców dotyczą, np. abonamentów medycznych. Podobnie rzecz się ma z innymi świadczeniami, których wartości nie da się łatwo określić w przeliczeniu na jednego pracownika (np. z dowożeniem pracowników do pracy czy oferowaniem pakietów fitness).
Kiedy płatnik musi bronić swojego stanowiska, powinien pamiętać, że urzędnicy nie mogą po prostu stwierdzić, że 5 tys. pracowników uzyskało w ostatnim roku korzyść o wartości 1,2 mln zł, bo taki koszt poniósł pracodawca, żeby zapewnić transport, opiekę medyczną czy karnety do klubu fitness. Zadanie organów jest poważniejsze – muszą one określić, jaka jest wartość świadczeń dla poszczególnych pracowników i na podstawie sumy tych kwot określić wartość zobowiązania, na które będzie opiewać decyzja o odpowiedzialności płatnika. Inna będzie wartość korzyści dla pracownicy, która była na urlopie macierzyńskim, jak i dla pracownika, który był wiele tygodni na zwolnieniu i siłą rzeczy nie mógł korzystać z transportu, a tym bardziej klubu fitness, i w końcu dla pracownika, który od 30 lat codziennie dojeżdża do zakładu pracy pracowniczym autobusem i zawsze korzysta z tego, co firma mu oferuje.
Organy podatkowe nie mogą iść na skróty – nie ma podstaw prawnych, aby w takiej sytuacji podzielić kwotę wydatkowaną przez firmę przez liczbę pracowników. Nie mają też podstawy do oszacowania wartości benefitów pracowniczych. Korzyść każdego pracownika musi się dać określić indywidualnie, nikt z nas nie chciałby płacić PIT za fitness, na który chodzi wyłącznie sekretarka szefa.

Stawka podatku akcyzowego dla paliwa zużywanego do lokalnego publicznego transportu pasażerskiego, np. autobusami, nie zostanie obniżona, mimo że możliwość taką przewidują przepisy wspólnotowe.