ROZMOWA

■  Ulga meldunkowa jest ostatnio przedmiotem ostrych sporów między podatnikami a organami skarbowymi. Podstawowe pytanie to, od którego momentu liczyć okres meldunku potrzebny do skorzystania z ulgi podatkowej, czy od faktycznego zameldowania czy od nabycia nieruchomości. Jak powinno się liczyć okres zameldowania?

- Analizując przepisy podatkowe przyznające prawo do ulgi podatkowej nie ma żadnych wątpliwości, od jakiego momentu należy liczyć okres zameldowania potrzebny do skorzystania z ulgi podatkowej. Z pewnością nie jest to moment nabycia lokalu, ponieważ art. 21 ust. 1 pkt 126 i ust. 21 ustawy o PIT tak nie stanowi. Przepis ten nie budzi żadnych wątpliwości. Przesłankami do skorzystania z ulgi są, po pierwsze, zameldowanie podatnika przez okres co najmniej 12 miesięcy przed datą zbycia. Po drugie, zameldowanie to musi być na okres stały. Po trzecie, istotne jest, aby podatnik w momencie zbycia był właścicielem mieszkania lub budynku (co jest oczywiste, gdyż nie posiadając tytułu własności, podatnik nie mógłby w ogóle dokonać takiej transakcji). Po czwarte, podatnik powinien w terminie 14 dni od dnia sprzedaży złożyć oświadczenie w swoim urzędzie skarbowym, że spełnia warunki do zwolnienia. Przepis ten mówi tylko o zameldowaniu na okres co najmniej 12 miesięcy. Okres ten, poza warunkiem stałego zameldowania, nie jest ograniczony żadnymi dodatkowymi ustawowymi przesłankami, np. takimi jak obowiązek podatnika, aby przez czas 12 miesięcy był właścicielem mieszkania czy budynku. Potwierdza to także orzeczenie WSA w Warszawie.

■  Izba Skarbowa w Katowicach w jednym ze swoich rozstrzygnięć z początku grudnia stwierdziła, że przy uldze meldunkowej decydujący jest moment nabycia, mimo że są już wyroki sądów administracyjnych, które stwierdzają, że ważny jest moment zameldowania. Czy zatem dokonana przez izbę w Katowicach wykładnia przepisów nie jest próbą ich nadinterpretacji?

- Jeśli Izba Skarbowa w Katowicach - pomimo tak jasnego i oczywistego brzmienia przepisu oraz pomimo już zapadłych orzeczeń sądu, które ugruntowują praktykę stosowania tego przepisu - uzależnia prawo do skorzystania z ulgi od tego, czy podatnik był właścicielem mieszkania w czasie tego 12-miesięcznego okresu, to należy stwierdzić wprost, że dokonuje ona niedopuszczalnej nadinterpretacji przepisów ustawy o PIT.

■  Skoro mamy decyzję Izby Skarbowej w Katowicach, to de facto jest to stanowisko ministra finansów w sprawie ulgi meldunkowej, bo od 1 lipca 2007 r. wydawaniem interpretacji w imieniu ministra finansów zajmują się cztery izby skarbowe, w tym izba z Katowic. Czy taki pogląd jest uzasadniony?

- Oczywiście, z formalnego punktu widzenia tak. Nie zapominajmy jednak, że w imieniu ministra finansów interpretacji udziela także kilka innych izb, np. izba warszawska - gdzie jest już rozstrzygnięcie WSA korzystne dla podatników. Zatem izba ta musi w swoich rozstrzygnięciach uznawać stanowisko sądu. Oznacza to, że skoro izby skarbowe działają w imieniu ministra, to będziemy mieć do czynienia z różnymi interpretacjami ministra. W mojej ocenie, minister finansów, który jest odpowiedzialny za jednolitość stosowania prawa podatkowego, powinien podjąć działania w kierunku wydania jednolitej ogólnej interpretacji, uwzględniając oczywiście wspomniane orzecznictwo sądów.

■  W kontekście tych interpretacji, co może zrobić podatnik, który chce skorzystać z ulgi meldunkowej, gdy jest w mieszkaniu zameldowany np. od urodzenia, ale dopiero nabędzie nieruchomość i będzie chciał ją sprzedać?

- Podatnik powinien przede wszystkim stosować się do przepisów prawa sprawdzając, czy spełnia przesłanki, pozwalające skorzystać ze zwolnienia. Błędna interpretacja organu nie może odbierać podatnikowi praw zagwarantowanych w przepisach ustawowych. Dopóki jednak minister finansów nie wyda ogólnej interpretacji, lepiej wystąpić z indywidualnym zapytaniem. Należy także pamiętać o tym, że rozstrzygnięcia organów podatkowych czy to w sprawach interpretacji indywidualnych, czy wymiarowych, na wniosek podatników zawsze mogą podlegać ocenie sądu administracyjnego.

Rozmawiała Ewa Matyszewska

■  ELŻBIETA MUCHA

radca prawny, specjalista z zakresu prawa podatkowego i gospodarczego - prowadzi własną kancelarię prawną. W latach 2003-2004 wiceminister finansów odpowiedzialna za sprawy podatkowe