Organy podatkowe stoją na stanowisku, że umorzony przez gminę zaległy czynsz i odsetki są dla lokatorów mieszkań należących do gminy przychodem z innych źródeł. Oznacza to obowiązek zapłaty podatku. Gmina musi wystawić PIT-8C z wykazaną kwotą umorzenia, a lokator powinien ją rozliczyć w zeznaniu rocznym.

Potwierdzają to również wojewódzkie sądy administracyjne. W orzecznictwie sądowym od dawna podkreśla się, że nieodpłatnym świadczeniem jest wszystko to, co powoduje realne przysporzenie. Umorzenie długu to wymierna korzyść, bo lokator oszczędza konkretne pieniądze. Niemniej w przypadku oddłużenia lokatorów mieszkań należących do gminy dochodzi do absurdu. Żąda się zapłaty podatku od osób, których nie stać nawet na regularne płacenie za mieszkanie komunalne. Gmina nie jest przecież zwyczajnym wierzycielem, podejmując decyzję o oddłużeniu najemców, rezygnuje z części swojego budżetu. Jej finanse i uchwały podlegają ścisłemu nadzorowi. Ryzyko nadużyć podatkowych jest zminimalizowane praktycznie do zera.

Czy racjonalny ustawodawca naprawdę chce tego, żeby obciążać podatkiem osoby, których nie stać nawet na czynsz? Pomoc socjalna jest zwolniona z podatku dochodowego. Działania gminy związane z umorzeniem czynszu też mają taki charakter. Niestety, te ostatnie nie zostały wymienione w ustawie o PIT jako zwolnione z podatku.

Oczywiście oddłużeni najemcy mogą występować z wnioskami o umorzenie podatku w urzędzie skarbowym. Niemniej jednak umorzenie to ulga uznaniowa. Oznacza to, że organ podatkowy może, ale nie musi, jej udzielić, nawet jeśli zachodzą ku temu przesłanki.