Kapica przyznał podczas środowego spotkania z dziennikarzami, że Służba Celna funkcjonuje w "okolicznościach, które stwarzają większą presję korupcyjną". Zdaniem wiceministra, teza programu to "zero tolerancji dla korupcji w Służbie Celnej".

Według Kapicy, zjawisko korupcji było w SC problemem strukturalnym, systemowym i kulturowym. "W latach 90. funkcjonowała opinia (...), że celnicy mogą mało zarabiać, bo sobie dorobią. Odrzucamy z założenia tego rodzaju myślenie" - zapowiedział Kapica.

Wzmocnienie "funkcji motywacyjnych" wynagradzania funkcjonariuszy celnych

Poinformował, że wzmocnione zostaną "funkcje motywacyjne" wynagradzania funkcjonariuszy celnych, których zarobki mają być porównywalne z innymi służbami państwowymi, by uleganie presji korupcyjnej nie było powodowane potrzebami bytowymi. Dodał, że innym elementem programu będzie kształtowanie kultury funkcjonariuszy, czy pewnych procedur wewnętrznych oraz współpraca z innymi służbami.

Kapica powiedział, że wzrost liczby zatrzymanych, podejrzanych o korupcję celników nastąpił w latach 2006-2007, ale dotyczył przestępstw popełnionych pod koniec lat 90. i przed przystąpieniem Polski do UE. Wyjaśnił, że przestępstwa takie przedawniają się po 10 latach.

Z danych MF wynika, że w 2006 zarzuty korupcji postawiono 114 celnikom, w 2007 r. - 153, a w 2008 r. - 150. Wiceminister wyjaśnił, że od ponad roku ok. 160-170 funkcjonariuszy jest zawieszonych (gównie na granicy wschodniej) w pełnieniu obowiązków w związku z korupcją. Dodał, że przypadki przywracania do pracy zdarzają się sporadycznie. Osoby takie otrzymują połowę wynagrodzenia.

"Będziemy musieli zastanowić się, na ile możemy pozwolić sobie na to, żeby nie mieć człowieka w służbie, płacić mu połowę pensji i nie mieć rąk do pracy na granicy. W związku z tym (...) podejmujemy decyzje o zwolnieniu takich osób ze służby, bo nie możemy dłużej czekać na rozstrzygnięcie sądowe" - powiedział. Zastrzegł, że w przypadku ich uniewinnienia, będzie dla nich miejsce w SC.