Do końca tego tygodnia lub z początkiem przyszłego wojewoda mazowiecki złoży wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie konstytucyjności przepisów o tzw. janosikowym – poinformowała DGP Marta Milewska, rzecznik prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Mazowieckiego.

O skierowaniu wniosku do Trybunału zdecydowali radni województwa. Jak mówił Adam Struzik, marszałek województwa, aby wywiązać się w tym roku z obowiązku zapłaty janosikowego, czyli przekazania dochodów własnych biedniejszym jednostkom samorządowym, musi zaciągać kredyty i emitować obligacje. Jak tłumaczy Eugeniusz Ruśkowski, kierownik Katedry Finansów i Prawa Finansowego Uniwersytetu w Białymstoku, janosikowe polega na tym, że najbogatsze gminy i województwa przekazują określone środki do budżetu państwa, a następnie z budżetu państwa trafiają one do najbiedniejszych gmin i województw. O tym, kto dostaje dodatkowe środki, a kto je otrzymuje, decyduje wskaźnik.

W tym roku na ten cel województwo mazowieckie przeznaczy ponad połowę dochodów. Nie jest więc w stanie realizować zadań na rzecz mieszkańców. Zdaniem władz samorządu przepisy ustalające janosikowe bez określenia górnych limitów wpłat są niezgodne z konstytucją, która gwarantuje samorządom samodzielność finansową.

Wyjaśnijmy, że sytuacja województwa mazowieckiego jest wyjątkowa. W 2010 roku przeznaczy ono na janosikowe ok. 940 mln zł, czyli ponad połowę dochodów podatkowych, i będzie jednym z dwóch województw, które przekaże środki do budżetu państwa. Drugim samorządem jest dolnośląskie, które wpłaci 16 mln zł.

Do 19 lutego wpływy samorządu wyniosły 81 mln zł, a na janosikowe województwo musiało oddać ponad 156 mln zł. Zdaniem prof. Eugeniusza Ruśkowskiego istnieją argumenty pozwalające na wniesienie skargi konstytucyjnej do Trybunału.