Nietrafione inwestycje w opcje walutowe mogą być negocjowane z bankiem. Firmy, podpisując ugody z bankiem o opcje, muszą rozliczyć się z fiskusem. Przy umorzeniu części zobowiązania przez bank powstanie opodatkowany przychód.
Publikacja: 7 stycznia 2010, 03:00 Aktualizacja: 7 stycznia 2010, 08:45
Jednym z rozwiązań problemu nietrafionych inwestycji w opcje, tzw. toksycznych opcji walutowych, jest podjęcie przez przedsiębiorców negocjacji z bankiem. Celem porozumienia jest zmniejszenie wysokości zobowiązania dla banków z tytułu kontraktu opcyjnego. W zależności od treści ugody o umorzenie zobowiązania albo jego rozłożenia na raty powstają dla przedsiębiorców różne skutki podatkowe.
Dla przedsiębiorców zaangażowanych w opcje walutowe skrajnie groźną konsekwencją z tytułu braku zapłaty należności bankom są tzw. bankowe tytuły egzekucyjne. Po nadaniu im przez sąd klauzuli wykonalności staje się tytułem wykonawczym i podstawą wszczęcia egzekucji sądowej przez komornika.
Zdaniem Zbigniewa Przybysza, prezesa Stowarzyszenia Obrony Przedsiębiorców Polskich, że banki pod groźbą ich wykorzystania zmuszają firmy do podpisywania tzw. ugód.
Podstawowym problemem dla przedsiębiorców, którzy porozumieli się z bankami, a następnie zawarli ugody, uzyskując w ten sposób redukcję w spłacie należności, jest kwestia powstania przychodu podatkowego.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: Kobieta z IP: 83.238.13.* (2010-01-07 08:14)
Niestety ale autor artykułu nie rozumie istoty kontraktu opcyjnego i pisze głupstwa. Jeśli klient nabywa prawo do sprzedaży waluty to znaczy, że może, ale nie musi tego prawa realizować jeśli kurs waluty w terminie wykonania opcji będzie niższy od kursu ustalonego w kontrakcie opcyjnym. W przypadku tzw. "toksycznych" opcji przedsiębiorstwa były stroną, która miała obowiązek a nie prawo sprzedać waluty po ustalonej w kontrakcie opcyjnym cenie, czyli były wystawcami opcji. Warunki, w których przyszło im sprzedawać/realizować opcję były bardzo dla nich niekorzystne natomiast dla banków jak najbardziej i banki z tego prawa skorzystały, bo taka jest istota kontraktu opcyjnego. To, że przedsiębiorstwa zdecydowały się na wystawienie tego typu opcji świadczy o tym, że nie miały pojęcia w co się pakują, ale to świadczy też bardzo źle o ich menadżerach finansowych i o nieznajomości istoty instrumentów finansowych a w tym opcyjnych. Proponuję, aby autor ponownie przeczytał bardzo dobrą analizę sytuacji profesora Andrzeja Fierli z dnia 4 lutego 2009 r., która była zamieszczona w Gazecie Prawnej w dodatku FORSAL. Polecam ją również wszystkim czytelnikom.
2: Kobieta z IP: 83.238.13.* (2010-01-07 08:34)
Dla uzupełnienia: chodzi o kurs rynkowy w terminie wykonania opcji

Jeżeli hipoteki będące ciężarem nieruchomości lokalowej zabezpieczają kredyt jeszcze niespłacony, który wyczerpuje prawie całą wartość tej nieruchomości, to nabywca prawa do lokalu nie zapłaci podatku od spadków i darowizn.