Uszkodzenie przez przewoźnika bagażu podróżnego, opóźnienie dostawy ważnej przesyłki czy też wadliwie wykonany remont to sytuacje, które zdarzają się codziennie. Konsument, który wadliwy towar zakupił lub wykonano na jego rzecz nierzetelną usługę, może domagać się odszkodowania. Jednak od tego, w jaki sposób zostanie mu wypłacona taka rekompensata, zależy, czy tym odszkodowaniem będzie musiał podzielić się z fiskusem.

– Przepisy kodeksu cywilnego nakładają obowiązek prawidłowego wykonania zawartych pomiędzy kontrahentami umów – przypomina Tomasz Bielenik, doradca podatkowy Kancelarii Adwokatów i Radców Prawnych Miller, Canfield, W. Babicki, A. Chełchowski i Wspólnicy. Oznacza to, że w razie niewykonania bądź nienależytego wykonania umowy nierzetelny sprzedawca lub usługodawca ma obowiązek naprawienia szkody, jaką poniósł konsument w związku z takim zdarzeniem.

Konsument powinien pamiętać, że niektóre otrzymane świadczenia pełniące funkcję rekompensaty za wady nabytej rzeczy lub niewłaściwe wykonanie usługi mogą podlegać opodatkowaniu, bowiem uznane zostaną za przychód. To, czy przychód z tego tytułu będzie podlegać zwolnieniu z opodatkowania, zależy od sposobu, w jaki pokrzywdzony będzie dochodzić wyrównania doznanego uszczerbku.

Powstanie przychodu

Tomasz Bielenik tłumaczy, że generalną zasadą jest, że każde otrzymane przez konsumenta odszkodowanie jest opodatkowane, bo odszkodowanie jest przychodem z tzw. innych źródeł. Zwolnienia odszkodowania z podatku wymienione są w art. 21 ust. 1 ustawy o PIT.

Podstawowym prawem pokrzywdzonego konsumenta są uprawnienia gwarancyjne. Piotr Szubert, konsultant podatkowy w PricewaterhouseCoopers biuro we Wrocławiu, stwierdza, że obniżenie ceny przez sprzedawcę (skutkujące najczęściej zwrotem części pieniędzy) lub odstąpienie od umowy (skutkujące zwrotem całości pieniędzy) nie stanowią przychodu podatkowego i nie wywołają po stronie konsumenta żadnych skutków podatkowych.