zaloguj się do e-DGP
statystyki

Fiskus niszczy firmy proszące go o pomoc

skomentuj

Podatnik, który nie ma środków na zapłatę podatku, może wnioskować o specjalną ulgę. Urzędy skarbowe, po otrzymaniu wniosku o zwolnienie, wszczynają egzekucję. Zdaniem ekspertów taka praktyka podważa zasadę zaufania podatnika do urzędu.

Publikacja: 21 września 2009, 03:00 Aktualizacja: 21 września 2009, 10:20

Jeśli podatnik nie ma pieniędzy na zapłatę podatku, może wystąpić do naczelnika urzędu skarbowego o specjalną ulgę. Ta ulga to m.in. rozłożenie podatku lub zaległości podatkowej na raty czy odroczenie terminu płatności podatku. Rozwiązanie wydawałoby się rozsądne, zwłaszcza w trudnej sytuacji gospodarczej. Niestety w praktyce może okazać się pułapką. Urzędy skarbowe po otrzymaniu wniosku podatnika o przyznanie ulgi w zapłacie zobowiązania podatkowego praktycznie natychmiast wszczynają postępowania egzekucyjne. Jak wskazują nam doradcy podatkowi, którzy z tym procederem się spotkali, urzędnicy swoją decyzję argumentują tym, że nie ma przepisów, które zabraniałyby takiej praktyki.

Zdaniem ekspertów rzeczywiście przepisów z takim zakazem nie ma, ale praktyka fiskusa narusza podstawową zasadę zaufania podatników do urzędu.

Co na to Ministerstwo Finansów? Z przysłanego do DGP wyjaśnienia resortu wynika, że złożenie przez podatnika wniosku o ulgę w zapłacie zobowiązania podatkowego, z chwilą upływu terminu płatności podatku, nie zwalnia wierzyciela od podjęcia czynności egzekucyjnych. Natomiast pozytywne rozpatrzenie wniosku o przyznanie ulgi w zapłacie zobowiązania podatkowego – jak podkreśla MF – skutkuje zawieszeniem postępowania egzekucyjnego. W sytuacji braku zapłaty udzielonych rat organ egzekucyjny podejmuje zawieszone postępowanie.

Wniosek o ulgę

Rozłożenie podatku lub zaległości podatkowej na raty jest jednym z rodzajów ulg w spłacie zobowiązań podatkowych, o które może ubiegać się podatnik, płatnik lub inkasent, powołując się w szczególności na swój ważny interes lub na ważny interes publiczny. Małgorzata Sobońska, adwokat, partner w spółce doradztwa podatkowego MDDP, podkreśla, że wniosek o rozłożenie podatku na raty musi zostać złożony przed upływem terminu jego płatności. W odniesieniu do zaległości podatkowej wniosek o rozłożenie na raty składany jest już po terminie płatności. Sam fakt złożenia wniosku o rozłożenie podatku lub zaległości podatkowej na raty pozostaje bez wpływu na termin zapłaty podatku.

Jedynie wniosek załatwiony pozytywnie przez właściwy urząd skarbowy powoduje podział podatku lub zaległości podatkowej na części oraz ustalenie nowego odrębnego terminu płatności dla każdej z tych części.

– Jeśli wniosek o rozłożenie na raty dotyczy zaległości podatkowej, której termin zapłaty wynikający z ustawy już minął, dopóki urząd skarbowy nie wyda decyzji przychylającej się do takiego wniosku, ma on prawo wszcząć postępowanie zmierzające do przymusowej egzekucji – tłumaczy Małgorzata Sobońska.

Przyznanie ulgi w zapłacie podatku zależy tylko i wyłącznie od dobrej woli naczelnika urzędu skarbowego. Nie jest on zobowiązany do uwzględnienia prośby podatnika.

– Dobrze sporządzony wniosek i odpowiednio monitorowana sytuacja w urzędzie powinny zapobiec przykrym niespodziankom – zaznacza Michał Goj, menedżer w Ernst & Young.

Komentarze: 18

  • 1: bulba - Dziękujemy Łaskawco ! ! z IP: 79.191.231.* (2009-09-21 07:37)

    Przyjazne Państwo ?

  • 2: Teresa z IP: 77.253.242.* (2009-09-21 08:20)

    Takie działanie fiskusa popierają w całej "okazałości" sądy administracyjne,
    od wielu lat. Na takie działanie urzędników zezwalają zresztą przepisy ordynacji podatkowej.
    Dziwne jest ,że urząd skarbowy nie umarza zaległości małym podatnikom, natomiast bardzo duże zaległości były umarzane ,m.in. Browarowi Kmicic w Częstochowie.
    A do dziś kolejny minister finansów, pomimo wielu obietnic nie wyjaśnił zasadności umorzenia częstokroć kilkusetmilionowych zaległości, które nota bene sfinansowano z naszych podatków!

  • 3: PIKO z IP: 83.19.191.* (2009-09-21 09:41)

    Posłowie - to adresaci wszelkich pretensji, bo to oni tworzą prawo.

  • 4: wiem_jak_temu_zapobiec z IP: 89.228.197.* (2009-09-21 09:48)

    Witam. Mało kto wie,że można skutecznie i legalnie powstrzymać działania egzekucyjne komornika,niezależnie od tego czy działa on na rzecz Urzędu Skarbowego czy dowolnego innego wierzyciela. Dłużnik - aby uniknąć rujnującej egzekucji komorniczej - może spowodować wszczęcie egzekucji przez ustanowienie zarządu przymusowego nad swoim przedsiębiorstwem. Ma to taki skutek , że nawet wszczęte i prowadzone egzekucje komornicze MUSZĄ ZOSTAĆ UMORZONE , co oznacza, że komornik nie zajmie gotówki na koncie i będzie można nadal prowadzić działalność.
    Zainteresowanym podpowiem jak to dobrze zrobić - jest to w pełni legalne (oparte o artykuł 1064 indeks 1 kpc i następne z rozdziału "Egzekucja z przedsiębiorstw"). Proszę o wpisy tu na forum.

  • 5: Pazuzu z IP: 217.96.37.* (2009-09-21 10:19)

    Do wiem_jak_temu_zapobiec:
    Art. 1064_16 § 2 KPC stanowi:
    Z chwilą uprawomocnienia się postanowienia sądu wszczynającego egzekucję w trybie wskazanym w § 1, egzekucje wszczęte wcześniej umarza się, a dotychczasowi wierzyciele z mocy prawa przystępują do egzekucji prowadzonej według przepisów niniejszego rozdziału.

  • 6: obywatel z IP: 80.55.176.* (2009-09-21 10:33)

    dzięki prawnicy :)

  • 7: wiem_jak_temu_zapobiec z IP: 89.228.197.* (2009-09-21 10:39)

    Do Pazuzu - to właśnie miałem na myśli. Będąc dłużnikiem i spodziewając się egzekucji ze strony US można się - na podstawie tych przepisów - skutecznie uchronić.Warto wziąć to pod uwagę zamiast - jak się okazuje - naiwnie pisać do US o rozłożenie zaległości na raty.Kłopotem pewnym jest , że egzekucję przez zarząd może prowadzić "osoba z uprawnieniami syndyka" , natomiast niezłe jest to , że wierzyciel może wskazać zarządcę przymusowego i sąd jest związany tym wskazaniem.

  • 8: kola z IP: 206.75.173.* (2009-09-21 11:52)

    Wiadomość została ukryta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.

  • 9: bulba z IP: 79.191.231.* (2009-09-21 12:54)

    do kola - to nie żydzi -
    to PO obiecywało, że będzie normalnie, że fiskus będzie stał twarzą do firm, do ludzi, że zlikwidowanych zostanie ponad 200 POdatków !
    Brak jakichkolwiek reform gwarantuje nam na naszych oczach , „zwijanie się” Polskiej gospodarki !

  • 10: zeto z IP: 217.144.215.* (2009-09-21 13:11)

    Tak jest, Tusk obiecywał ze PO będzie pomagać przedsiębiorcom.Pomaga ale ich niszczyć. Pamiętać będziemy to przy urnach.

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy zmiany w prawie budowlanym idą Twoim zdaniem w dobrą stronę?

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter