Zastąpienie faktur papierowych ich elektronicznymi odpowiednikami daje spore oszczędności, które w trudnej sytuacji gospodarczej są często kluczową kwestią o być albo nie być firmy.

Niestety, ustawodawca nie jest przychylny polskiemu przedsiębiorcy. Regulacje dotyczące e-faktur są jednymi z najbardziej restrykcyjnych w Europie. Sprawiają podatnikom wiele problemów, których z dnia na dzień przybywa.

Opłacalność e-faktury

W ostatnim czasie obserwujemy istotny wzrost zainteresowania fakturami elektronicznymi. Według Sylwii Adamczyk, konsultanta w Ernst & Young, opłacalność faktur elektronicznych zależy m.in. od wielkości firmy i liczby dokonywanych przez nią transakcji – im liczby te są większe, tym większe korzyści.

– Polskie przepisy podatkowe przewidują dwa rozwiązania w zakresie e-faktur. Pierwsze oparte jest na bezpiecznym podpisie elektronicznym weryfikowanym za pomocą ważnego kwalifikowanego certyfikatu. Drugie zakłada wystawianie i przesyłanie e-faktur w ramach platformy EDI (Electronic Data Interchange), tj. na podstawie europejskich rozwiązań służących wymianie danych pomiędzy firmami. Pozwala ono na obsługę nie tylko e-faktur, lecz również innych komunikatów wymienianych pomiędzy podmiotami (np. zamówienia) – opisuje Sylwia Adamczyk.

Dodaje, że szybki rozwój techniczny nie idzie w parze z liberalizacją przepisów. Polskie regulacje przewidują najostrzejsze możliwe wymogi dla wdrożenia i obiegu e-faktur, podczas gdy w wielu krajach faktury te funkcjonują bezpiecznie na podstawie najprostszych rozwiązań.