Każdy podatnik rozpoczynający wykonywanie czynności, które podlegają opodatkowaniu VAT, korzysta z mocy prawa ze zwolnienia z tego podatku, a zatem bez konieczności składania jakichkolwiek oświadczeń czy wniosków. Mówi się w tym przypadku o tzw. zwolnieniu podmiotowym z VAT.

Liczy się obrót

Zwolnienie to przysługuje tak długo, jak długo obrót w rozumieniu, jaki nadaje temu terminowi ustawa o VAT, nie przekroczy 50 tys. zł lub kwoty odpowiednio mniejszej, jeżeli działalność gospodarcza prowadzona jest krócej niż rok. Oznacza to, że cały limit, czyli 50 tys. zł, przysługuje tylko takim podatnikom, którzy rozpoczynają swoją działalność (ściślej wykonywanie czynności opodatkowanych, czyli takich, które normalnie podlegają przepisom o VAT) z pierwszym dniem roku. Gdy działalność rozpoczynana jest później, limit zmniejsza się proporcjonalnie. W praktyce wygląda to tak, że podatnik rozpoczynający działalność w połowie roku ma do dyspozycji połowę limitu, czyli 25 tys. zł.

Zwolnienie przysługuje również takim podatnikom, którzy rozpoczęli działalność w latach poprzednich, nie utracili zwolnienia, a w roku poprzednim ich obrót nie przekroczył 50 tys. zł. Jeżeli zatem podatnik kontynuuje działalność, w roku 2009 mógł skorzystać ze zwolnienia, pod warunkiem że w 2008 roku jego obrót ze sprzedaży towarów i usług nie przekroczył 50 tys. zł.

Zwolnienie podmiotowe traci się z chwilą, w której obrót przekracza 50 tys. zł lub gdy obrót z czynności podlegających VAT wykonywanych krócej niż rok w pierwszym roku działalności przekroczy proporcjonalną część tej kwoty (proporcjonalną do okresu prowadzenia tej działalności). Z chwilą utraty zwolnienia VAT trzeba zacząć płacić. Płaci się go od nadwyżki ponad limit zwolnienia.