Do 29 czerwca 2008 r. państwa członkowskie mają czas na przyjęcie i opublikowanie przepisów koniecznych do zachowania zgodności z 43 Dyrektywą. Mimo to Ministerstwo Finansów nie przedstawiło jeszcze żadnej koncepcji nadzoru publicznego, który jest jednym z nowych wymogów Dyrektywy.

Niezależny nadzór

Jak przyznaje Mirosław Kośmider, przewodniczący Krajowej Komisji Nadzoru, Krajowa Izba Biegłych Rewidentów pracowała nad koncepcją nadzoru publicznego. Zdaniem KIBR, bliższe 43 Dyrektywie jest pojęcie organu nadzoru publicznego rozumianego jako organ zarządzający całym systemem nadzoru publicznego.

Według eksperta integralnym elementem tego systemu powinien być samorząd zawodowy biegłych rewidentów, gdyż jego organy sprawują nadzór nad prawidłowym działaniem biegłych rewidentów. Jednoznaczną intencją tych działań jest stałe podnoszenie jakości usług wszystkich biegłych rewidentów, w interesie odbiorców tych usług, a więc szeroko pojętego otoczenia biznesowego. Co do organu zarządzającego systemem nadzoru publicznego, nie ulega wątpliwości, iż nowy organ powinien być niezależny od samorządu zawodowego.

- W tym zakresie mamy pełne zrozumienie dla podejścia ogólnoświatowego - twierdzi nasz rozmówca.

Jego zdaniem optymalnym rozwiązaniem byłoby powołanie organu kolegialnego, do którego wchodziliby przedstawiciele różnych środowisk, tj. inwestorów, a także ekspertów z dziedziny finansów, rewizji finansowej i pokrewnych, delegowanych przez takie instytucje, jak KPWiG i Komisja Nadzoru Finansowego. Z kolei, aby móc przedstawiać merytoryczne podejście środowiska biegłych rewidentów, wskazane byłoby, aby w mniejszości uczestniczyli w tym organie również przedstawiciele KIBR.

- Umiejscowienie tego organu musi natomiast zapewnić maksymalną obiektywność i niezależność od wszelkich nacisków i wpływów - podkreśla rozmówca.

Wyjaśnia również, że aby system nadzoru publicznego działał efektywnie i skutecznie, powinien zapewniać jednolite podejście do wszystkich biegłych rewidentów, z uwzględnieniem dodatkowych wymogów wobec firm audytorskich badających spółki publiczne. Mirosław Kośmider podkreśla, że w zakresie kontroli jakości taki nadzór wykonuje dotąd Krajowa Komisja Nadzoru, natomiast w wyniku wdrożenia 43 Dyrektywy jej działania, a szczególnie stosowane procedury, dokumentacja, oraz plany kontroli i wnioski płynące z ich przeprowadzenia winny podlegać nadzorowi organu nadzoru publicznego, włączając w to kontrole przeprowadzane przez ten organ, ze szczególnym ukierunkowaniem na podmioty badające spółki publiczne.

Zapewnienie jakości badań

Według stowarzyszenia Libertas sprawowanie nadzoru publicznego ma służyć osiągnięciu jednolicie wysokiej jakości badań sprawozdań finansowych.

- Biegli rewidenci i firmy audytorskie powinny być objęte systemem nadzoru (zapewnienia jakości) zorganizowanym w sposób gwarantujący jego niezależność od biegłych rewidentów, firm audytorskich i korporacji - podkreśla Zygmunt Korzeniewski prezes zarządu głównego Stowarzyszenia.

Dodaje również, że zadaniem takiego nadzoru powinno być również łagodzenie istniejących wśród biegłych rewidentów, firm audytorskich i w korporacji konfliktów, rozładowanie napięć, stanowienie zasad postępowania pozwalających na to, aby przy istnieniu sprzecznych interesów i potrzeb zarówno gospodarka, jak i biegli rewidenci, firmy audytorskie mogły należycie funkcjonować.

Zdaniem eksperta powinien być umiejscowiony w strukturach państwa tak, aby nie było cienia podejrzeń, że jest on uzależniony od biegłych rewidentów, firm audytorskich lub samej korporacji.

- Konieczne jest więc przyjęcie określonych założeń - twierdzi nasz rozmówca. Po pierwsze, systemem nadzoru publicznego powinni być objęci wszyscy biegli rewidenci i firmy audytorskie. Po drugie, system musi być przejrzysty, finansowany ze środków publicznych, a także wolny od jakiegokolwiek wpływu biegłych rewidentów i firm audytorskich, zarządzany przez osoby posiadające odpowiednią wiedzę wybierane zgodnie z niezależną i przejrzystą procedurą.

Po trzecie, system nadzoru publicznego powinien ponosić odpowiedzialność za nadzór nad zatwierdzaniem i rejestracją biegłych rewidentów i firm audytorskich, przyjmowaniem standardów etyki zawodowej, wewnętrznej kontroli jakości firm audytorskich oraz rewizji finansowej, kształceniem ustawicznym, zapewnieniem jakości postępowań dyscyplinarnych.

System nadzoru publicznego powinien mieć też prawo do przeprowadzania postępowań w sprawach biegłych rewidentów i firm audytorskich.

Zalecenie komisji

Warto również zwrócić uwagę na fakt, że Komisja Europejska prowadzi prace nad skonstruowaniem zalecenia w tym zakresie. Konsultacje mają jeszcze ograniczony zasięg, ale uczestniczą w nich niektóre organizacje europejskie, także Europejska Federacja Księgowych i Audytorów Małych i Średnich Przedsiębiorstw EFAA.

Jak informuje Gazetę Prawną Agnieszka Ostaszewicz, sekretarz generalny EFAA, prace nad zaleceniem są jeszcze w fazie wstępnej. Przewiduje się jednak, że zgodnie z tym dokumentem państwa członkowskie nie będą mogły wyznaczyć jako organu nadzoru publicznego organizacji zawodowej biegłych rewidentów, zaś biegli rewidenci i firmy audytorskie obsługujące jednostki interesu publicznego będą musiały podlegać kontroli sprawowanej przez ten organ. Dopuszczone jednak będzie jego bezpośrednio działanie bądź delegowanie uprawnień kontrolnych na inną organizację pod określonym warunkami.

- W żadnym razie organ nadzoru publicznego nie będzie mógł scedować na inną organizację odpowiedzialności za zatwierdzenie metodologii inspekcji (wizytacji) i ich planowanie, powoływanie inspektorów, zatwierdzanie raportów z wizytacji i zaleceń pokontrolnych - twierdzi nasza rozmówczyni. Tworzony przez państwa członkowskie organ musi mieć nieograniczone prawo uczestniczenia w wizytacjach, pełny dostęp do dokumentacji inspektorów, dokumentacji roboczej kontrolowanego i wszelkich innych dokumentów. Ekspert podkreśla również, że organ ten powinien wydawać zalecenia i instrukcje organizacjom, którym ewentualnie zlecono czynności związane z wizytacjami. Ponadto inspektorzy musieliby zachować niezależność wobec kontrolowanych.

- Projekt zalecenia przewiduje też możliwość powoływania ekspertów działających pod nadzorem inspektorów - twierdzi Agnieszka Ostaszewicz.

Z kolei za określenie sposobu finansowania systemu kontroli jakości powinien odpowiadać sam organ nadzoru, zaś organizacje biegłych rewidentów nie miałyby w tej sprawie decydującego głosu.

AGNIESZKA POKOJSKA

agnieszka.pokojska@infor.pl