Najwyższa Izba Kontroli sprawdziła skuteczność egzekucji zaległości oraz poboru CIT. Niektóre urzędy sporadycznie dokonują kontroli w zakresie podatku dochodowego w firmach. Urzędy starają się sprawnie egzekwować zaległości, ale zdarzają im się istotne uchybienia.
Publikacja: 26 czerwca 2009, 03:00 Aktualizacja: 26 czerwca 2009, 09:42
RAPORT
Firmy podlegające tzw. dużym urzędom skarbowym są kontrolowane średnio raz na 40 lat – dlatego mogą nie obawiać się kontroli w zakresie CIT. To w wielu przypadkach konsekwencja braku wyspecjalizowanych urzędników lub niedostatecznej skuteczności procedur. Z drugiej strony, w urzędach skarbowych poprawiła się skuteczność działów egzekucji. Jednak istnieją liczne nieprawidłowości, które prowadzą przede wszystkim do przedawnienia zobowiązań podatkowych. Takie wnioski płyną z opublikowanych właśnie przez Najwyższą Izbę Kontroli (NIK) informacji dotyczących kontroli pod kątem egzekwowania zaległości podatkowych i niepodatkowych oraz poboru CIT. Kontrole objęły wybraną próbę kilkunastu urzędów skarbowych oraz Ministerstwo Finansów. W zestawieniu tym ujawniono także przypadki polegające na opóźnieniach w podejmowaniu czynności windykacyjnych i egzekucyjnych oraz niedopełnieniu obowiązków w ustaleniu stanu majątkowego zobowiązanych. W konsekwencji dopuszczano do przedawnienia niektórych zaległości. Słabiej w porównaniu z urzędami obsługującymi dużych podatników wypadają małe urzędy skarbowe, które mają kłopoty ze skutecznym ściganiem podatników ukrywających dochody.
Izba ocenia, że sprawowana przez urzędy kontrola wywiązywania się podatników z zobowiązań w zakresie CIT jest w wielu jednostkach niewystarczająca. Przeanalizowane przez NIK liczby wskazują, że w okresie 2,5 roku kontroli CIT zostało poddanych 6,25 proc. podatników w tzw. dużych urzędach skarbowych i zaledwie 0,66 proc. podatników w pozostałych urzędach skarbowych wybranych do badania. Według Michała Goja, menedżera w Ernst & Young, oznaczałoby to, że w badanych dużych urzędach skarbowych podatnicy mają szansę być kontrolowani przez urzędy skarbowe w zakresie CIT średnio raz na 40 lat. Niepokojące wydają się przyczyny, dla których w niektórych urzędach przeprowadza się bardzo mało albo nie przeprowadza się w ogóle kontroli pod kątem CIT.
– Otóż według NIK w urzędach brakuje specjalistów, którzy mają wystarczające doświadczenie w badaniu ksiąg rachunkowych. Organy fiskusa nie mają dziś w ręku argumentów merytorycznych i finansowych, aby zatrzymać fluktuację kadr – w szczególności odejście bardziej doświadczonych pracowników. Wykorzystując posiadane zasoby, urzędy koncentrują się na kontrolowaniu osób fizycznych – ocenia Michał Goj.
Kontrolerzy poruszyli też kwestię czynności sprawdzających jako elementu działań, które powinny być podejmowane przez urzędy skarbowe w celu zapobieżenia zaniżaniu podatków.
1: zigi z IP: 145.237.77.* (2009-06-26 10:30)
Jak zamrożą te pensyjki to raczej specjalistów nie przybędzie.
2: KORN z IP: 85.193.220.* (2009-06-26 10:53)
Fachowcy uciekają i z kontroli skarbowej i z cla, więc i w akcyzie bedzie w Polsce raj podatkowy, Szczególnie w izbach celnych na granicy wschodniej, np. w Bialymstoku dyrekcja zapomniala kompletnie o czyms, co zwą "zasady współżycia społecznego", znane są jej natomiast metody inteligentnego mobbingu, czy też perwersyjnego terroru. Przy braku poprawy w płacach, będzie wielkie wietrzenie kadrowe, hahaha, a na granicę pojada pracowac pewnie szefowie.
3: Janusz z IP: 83.3.97.* (2009-06-26 11:28)
Zawsze można zatrudnić więcej katabasów.
4: max z IP: 145.237.77.* (2009-06-26 12:38)
Chudymi pensyjkami "zamordowano" szkołę, nadszedł czas administracji.Pierwsze skutki już zresztą widać:(
5: Killer z IP: 79.173.8.* (2009-06-26 14:14)
Tak to wszystko prawda, ponadto pracowników się nie szanuje, najlepszy jest BMW - bierny mierny, ale wierny, nie inwestuje się w szkolenia pracowników,
nie wspominając o mobbingu, mobberów się nie odsuwa od kierowania ludźmi, zmusza się ludzi do pracy po godzinach itp.Ponadto brak jest dostatecznych regulacji prawnych, aby skutecznie realizować ustawowe zadanie vide ustawa o swobodzie działalności gospodarczej pana Szejnfelda.
ale jest super można do pracy w aparacie skarbowym zatrudnić bezrobotnych w ramach prac interwencyjnych, jeżeli na to zdanie oburzyli się bezrobotni to niech odpowiedzą sobie na pytanie jakie maja szanse w starciu z biegłymi rewidentami adwokatami radcami prawnymi, doradcami podatkowymi. Praca w aparacie nie polega na piciu kawy i przystawianiu pieczątek, tylko wymaga szerokiej wiedzy prawniczej i ekonomicznej, a przede wszystkim ogromnego doświadczenia zawodowego
6: ada z IP: 83.6.248.* (2009-06-27 00:30)
Zgadzam się z Killerem w 100%. Obecne uregulowania prawne (czas kontroli) sprawia, że pomimo ogromnego zaangazowania kontrolujących, coraz mniej jest kontroli tzw "pozytywnych" - po prostu nie da się w takim czasie przeprowadzić kontroli. Poza tym, obecnie obowiązujące przepisy pozwalają podmiotom (po otrzymaniu zawiadomienia o zamiarze wszczęcia kontroli) składać korekty zeznań (jest to obecnie nagminne bo po co prawidłowo rozliczać się z fiskusem, jeżeli można złożyć korektę po otrzymaniu zawiadomienia o planowanej przez urząd kontroli). Ostatnią kwestią są płace, takimi płacami nie przyciągniemy specjalistów od kontroli a teraz mówi sie jeszcze o zamrożeniu płac !!!
7: Zniesmaczony z IP: 145.237.69.* (2009-06-27 09:24)
To jest celowa polityka, przemyślana i wyrafinowana. Pieniądze, które wypływają z kraju poprzez duże koncerny nawet się nie śnią zwykłym ludziom. A rząd chce przeprowadzić dalsze cięcia i rozważa podnisienie podatków ale komu. Dobrze wie co jest grane a w najpepszym wypadku nie chce wiedzieć. To zakłamanie jest tak obrzydliwe, wstrętne, dwulicowe, że sama świadomość tego naciąga na wymioty. Mamy kolejny proces właczania Polslki do UE czy zupełna likwidacja niepodległości i jakiejkolwiek niezależności.
8: jio z IP: 89.239.74.* (2009-06-27 11:33)
Po prostu urzędy nie mają kompetentnych osób,żeby kontrolować duże firmy.Księgi firm duzych to nie bajka jaka jest podatkowa ksiega przychodów i rozchodów czy też ewidencja sprzedaży. I tylko dlatego duże firmy nie sa kontrolowane,na księgowości rachunkowej trzeba sie po prostu znac.
9: ada z IP: 83.6.237.* (2009-06-28 00:34)
Bzdura!!! Kompetentni pracownicy są - szczególnie w dużych urzędach. Ale NIKT w czasie wynikającym z ustawy nie jest w stanie przeprowadzić kontroli w dużej firmie - i o to chyba chodzi - dlatego duże firmy czują sie "bepieczne", Bo nawet jeżeli zostana wytypowane do kontroli to:
1. po otrzymaniu zawiadomienia o planowanej kontroli moga złożyć korektę CIT-8
2. wiedzą, że z uwagi na czas kontroli jest bardzo małe prawdopodobieństwo, że kontrolą wychwyci właśnie te nieprawidłowości , które istnieją w firmie - z konieczności kontrola objete sa tylko wytypowane zagadnienia
10: jio z IP: 89.239.74.* (2009-06-28 08:56)
Małe firmy tez mogą składać korekty deklaracji po otrzymaniu zawiadomienia.Ale małe firmy nie prowadzą ksiąg rachunkowych tylke inne dużoo prostsze ewidencje itp. i przez to kontrole w takich firmach to prościzna. Brak kontroli w duzych firmach to tylko i wyłącznie brak w urzędach kompetentnych kontrolerów! Krótki czas kontroli to tylko wymówka.Noo chyba ustawodawca celowo stworzył taki przepis.

Osoby zaliczone do III grupy podatkowej, które do 31 grudnia 2006 r. sprawowały opiekę nad spadkodawcą, który zmarł po 1 stycznia 2007 r. i utraciły ulgę mieszkaniową, odzyskają zwolnienie.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników