Projekt reformy systemu podatkowego stworzony przez grupę niezależnych ekspertów zakłada likwidację zeznań PIT, zmniejszenie składki ZUS oraz włączenie rolników do systemu podatkowego i składkowego.
Publikacja: 24 czerwca 2009, 03:00 Aktualizacja: 24 czerwca 2009, 11:08
RAPORT
Prawie codziennie powtarzane są postulaty uproszczenia i obniżenia podatków oraz składek na ubezpieczenia społeczne. Grupa niezależnych ekspertów: Jacek Chołoniewski, Piotr Denderski i Jarosław Neneman, opracowała koncepcję kompleksowej reformy systemu podatkowego.
– Wszyscy o tym mówią, ale niewiele się w tej sprawie robi. Brak jest konkretnych propozycji. Dlatego, nie czekając, aż zrobi to rząd, stosowne ministerstwa lub partie polityczne przygotowaliśmy stosowny projekt: swoisty gotowiec dla rządu, ministerstw i partii – podkreślają nasi rozmówcy.
Zdaniem ekspertów największe zmiany są potrzebne w systemie zbierania składek na ubezpieczenia społeczne. Ubezpieczenia te stanowią system skomplikowany (komplikacja ta niczemu nie służy), niesprawiedliwy (jedne grupy są obciążone nadmiernie, inne zaś traktowane bardzo łagodnie) i nadmiernie obciążający podatników (składki są za wysokie). Drugi składnik podatkowego klina, czyli PIT, wymaga mniejszych zmian, choć także dość spektakularnych, jak np. zniesienie konieczności składania rocznych PIT.
Obecnie obowiązują tylko dwie stawki podatkowe: 18 i 32 proc. PIT według tej wyższej stawki płaci zaledwie ok. 0,8 proc. podatników. Pozostałe 99,2 proc. podatników obejmuje podatek liniowy. Znaczna część ulg i zwolnień podatkowych została zlikwidowana. Z tych dwóch powodów roczne rozliczenia PIT tracą sens.
– Od podatku liniowego bez ulg i zwolnień dzieli nas obecnie tylko mały krok. Dlatego warto wprowadzić dla osób na etacie, przedsiębiorców, rolników oraz podatników zatrudnionych na umowach o dzieło i zlecenia powszechny, liniowy podatek dochodowy. Bez kwoty wolnej, ulg i odliczeń. Oznacza to oczywiście zniesienie rocznych PIT. Podatek dochodowy byłby płacony zawsze u źródła – argumentuje Jarosław Neneman.
Dodaje, że dla dochodów z umowy o pracę istniałaby progresja podatkowa generowana poprzez znaczne podwyższenie istniejących już od dawna tzw. kosztów uzyskania przychodów do poziomu zbliżonego do obecnej kwoty wolnej. Chroniłoby to osoby najmniej zarabiające w identyczny sposób, jaki chroni je obecnie kwota wolna, a umożliwiło rezygnację z deklaracji rocznych. Wprowadzałoby do systemu element progresji poprzez zmniejszenie klina podatkowego dla osób o niskich dochodach.
– Nasz projekt przewiduje także zniesienie kosztów uzyskania przychodów od umów o dzieło i zlecenia. Spowoduje to, że dochody te będą tak samo opodatkowane jak dochody z pracy etatowej i z działalności gospodarczej – wymienia były wiceminister finansów.
Podkreśla też, że likwidacja ulg nie oznacza, że ich beneficjenci stracą. Ulgi trzeba wykupić – równowartość ulgi przekazać jej dotychczasowym beneficjentom. Oczywiście nie każdej ulgi – tylko te, które mają silne uzasadnienie społeczne i polityczne – do tego nie zalicza się na pewno ulga na internet.
Co zatem powinno zastąpić likwidowaną ulgę prorodzinną? Eksperci podkreślają, że polityka będzie oddzielona od systemu podatkowego i realizowana przede wszystkim poprzez zwiększenie środków na ochronę zdrowia i edukację dzieci, a także za pomocą bezpośrednich płatności na rzecz rodzin, które tej pomocy potrzebują, a więc m. in. rodzin rolników, którzy teraz nie korzystają z ulgi na dzieci.
1: zwykły uczestnik państwa naszego z IP: 83.9.126.* (2009-06-24 10:15)
sporo zmian, ciężko je szybko ocenić, ale pierwsze wrażenie super!
2: observer z IP: 83.6.74.* (2009-06-24 10:59)
To jest konieczne, formularze, zeznania podatkowe, urzedy, to wielki zamęt i wielka niewiadoma. W takim bałaganie funkcjonujemy. Prostota systemowa, to rzecz najpotrzebniejsza, niestety trudno wdrażalna, bo ogromna rzesza urzedników już widzi dla siebie zagrożenie! Jedno okienko pokazuje ewidentnie "urzedniczą wolę zmian".
3: Philip z IP: 91.199.246.* (2009-06-24 11:38)
Piękne. Tak piękne, że utopia, a szkoda... Ten (premier) kto wdrożyłby takie zmiany zasłużyłby na miejsce obok Grabskiego i Balcerowicza... Ale to nie w tym kraju i nie w tych czasach, rodacy utopiliby go w plwocinach :-(
4: Lekko wkurzony obywatel - ale nie z PiS :)) z IP: 80.54.202.* (2009-06-24 12:54)
Hmmm. Rewelacja - Przyjazne Państwo. Mały problem jest z tym - dlaczego to tylko bajki dla dorosłych?? Wiele porządnych projektów było i nic...
Człowiek chce jakoś żyć - prowadzi działalność zatrudnia ludzi a tu cały czas jak nie podatkiem to ZUS-em czy jeszcze jeden bóg wie czym go Rząd pałuje...
Jak wspomniałem pomysł super - ale kaktus mi urośnie na ręce jak to wejdzie w Polsce...
5: shaqu z IP: 95.49.121.* (2009-06-24 15:00)
smakowicie się zapowiada
jak przeczytam cały projekt to będę mógł powiedzieć coś więcej,
ale może jak nasi badziewni politykierzy nie potrafią, to może za pomocą inicjatywy ustawodawczej!
6: tik z IP: 83.27.126.* (2009-06-24 17:46)
Jeżeli daje się komuś przywilej wcześniejszego lub wyższego świadczenia emerytalnego, to ten ktoś, a zwłaszcza jego pracodawca płaci za szkodliwe warunki pracy wyższe składki, które muszą pokryć całkowicie koszt przywileju, zwiększenia świadczenia i wydłużenia czasu korzystania z niego (górnicy i inni). Nie może być w kraju osób, które nie płacąc żadnych składek, od pokaźnych zarobków, otrzymują często podwyższone i wcześniejsze emerytury, czy jakiś tam stan spoczynku (MON, MSW, MS i wiele służb) i jeszcze mogą pracować bez ograniczenia zarobków.
7: Łukasz z IP: 78.152.207.* (2009-06-24 19:27)
Teraz tylko przydałby się na Wiejskiej ktoś z jajami żeby to wdrożyć w życie. Trzeba mieć to 'coś' co daje odporność na polityczne gierki i durne oczekiwania ciemnych mas znad Wisły. Ja naiwnie ciągle czekam na takiego człowieka, póki co oglądam Polskę zza granicy.
8: twórca z IP: 90.156.64.* (2009-06-24 19:56)
No ale ciekake jak zostanie zrekonpensowane 50 % KUP bo przecież to są bardzo duże kwoty i nie sądzę żeby Min. Finansów nie chciał na tym łapy położyć:)
9: liberał z IP: 83.24.10.* (2009-06-24 20:38)
A czemu nie zrobić jeszcze jednego kroku i całkiem zlikwidować podatek dochodowy, jako antyspołeczny, niesprawiedliwie karzący pracowitych i uzdolnionych? Potrzeby budżetu można byłoby zaspokajać z podatków pośrednich.
10: kobieta z IP: 83.6.93.* (2009-06-24 20:45)
Tak znieść zeznania , deklaracji już niema i szanowni przedsiębiorcy wogóle nie będą płacić podatków, zapłacą za nich Ci najbiedniejsi,

Osoby zaliczone do III grupy podatkowej, które do 31 grudnia 2006 r. sprawowały opiekę nad spadkodawcą, który zmarł po 1 stycznia 2007 r. i utraciły ulgę mieszkaniową, odzyskają zwolnienie.
Czy nowa ustawa emerytalna powinna zachować przywileje dla rolników, górników i sędziów?
Nowy system emerytalny będzie chronił trzy grupy: rolników, sędziów, górników