Podatniczce po wypełnieniu deklaracji PIT za 2008 rok wyszła dopłata podatku w wysokości 4 zł. Zdaniem podatniczki taka kwota nie musi być wpłacona do urzędu skarbowego.

Nie do końca jest to prawda. Zdaniem Adama Allena, menedżera w Ernst & Young, co do zasady zobowiązanie podatkowe powinno zostać uregulowane w pełnej wysokości, nawet jeżeli kwota podatku do zapłaty wynosi kilka złotych. Polskie przepisy nie określają minimalnej kwoty podatku, jaka może stać się przedmiotem egzekucji organów podatkowych. Oznacza to, że organ podatkowy może wezwać podatnika nawet do zapłaty 1 zł zaległego podatku.

- Z naszej praktyki wynika, że organy podatkowe rzadko wzywają do zapłaty kwot nieprzekraczających kosztów upomnienia, które obecnie wynoszą 8,80 zł. Warto pamiętać także, że organ podatkowy może z urzędu umorzyć zobowiązanie podatkowe nieprzekraczające 44 zł. Niestety, w praktyce fiskus rzadko korzysta z tej możliwości - argumentuje Adam Allen.

Warto dodać, że zobowiązanie podatkowe za 2008 rok musi zostać wpłacone do urzędu skarbowego najpóźniej 30 kwietnia 2009 r. Wybór formy płatności będzie zależał od podatnika. Może on zapłacić podatek w kasie urzędu lub np. dokonać przelewu na poczcie, lub w banku. Przy przelewach bankowych dniem zapłaty podatku będzie moment obciążenia rachunku bankowego podatnika.

U osoby, która nie ureguluje w terminie należnego podatku, powstanie zaległość podatkowa, od której naliczane są odsetki. Odsetki obecnie wynoszą 10,5 proc. w skali roku.

To nie koniec skutków finansowych za niewłaściwe rozliczenie podatkowe. Przepisy przewidują, że osoba, która uporczywie nie wpłaca należnego podatku, może być także ukarana sankcją wynikającą z kodeksu karnego skarbowego.