•  Podatnicy, którzy chcą uniknąć kontroli ze strony organów podatkowych, wyznaczają pełnomocnika
  •  Następnie pełnomocnik wskazuje inną osobę, która odbiera upoważnienie do wszczęcia kontroli
  •  Według ekspertów taki proceder jest legalny, ale pozwala jedynie opóźnić czynności kontrolne fiskusa

Podatnicy są przekonani, że znaleźli sposób na uniknięcie kontroli fiskusa. Wyznaczają pełnomocnika. Potem pełnomocnik jest nieuchwytny. Problem pojawia się wtedy, gdy urząd chce doręczyć pełnomocnikowi upoważnienie do przeprowadzenia kontroli. Zdarza się, że pełnomocnik wyznacza swojego pełnomocnika, który ma odbierać upoważnienie z urzędu.

- Czy pełnomocnik może upoważnić kogoś do odbioru upoważnienia do kontroli? Czy upoważnienie powinien odebrać tylko podatnik, czy jego pełnomocnik, czy inna osoba upoważniona przez pełnomocnika - pytają nas urzędnicy skarbowi.

Zdaniem ekspertów, wyznaczenie pełnomocnika oraz upoważnienie przez pełnomocnika innej osoby jest procederem legalnym. Jednak nie pozwoli uniknąć kontroli podatkowej. Może jedynie ją opóźnić. Jeśli pełnomocnik będzie utrudniał kontrolę organom podatkowym, może zostać ukarany.

Pełnomocnik jako ochrona...

Ewa Bujalska, doradca podatkowy w kancelarii White & Case, wyjaśnia, że cel, jaki przyświeca regulacji wyznaczenia przez podatnika pełnomocnika, który będzie go reprezentował w trakcie kontroli, to przede wszystkim zapewnienie podatnikowi ochrony przed skutkami nieznajomości prawa. Dlatego doręczenie upoważnienia podatnikowi w sytuacji, gdy w postępowaniu uczestniczy profesjonalny pełnomocnik, nie ma znaczenia procesowego, lecz jedynie informacyjne.

- Jeżeli jednak pełnomocnik został wyznaczony wyłącznie w celu świadomego utrudniania wszczęcia kontroli, to takie działalnie może być uznane za formę uchylania się od opodatkowania. Jeżeli mimo wezwań do stawiennictwa w miejscu wyznaczonym przez organ, w dalszym ciągu nie jest możliwe doręczenie upoważnienia, mógłby znaleźć zastosowanie art. 294a Ordynacji podatkowej, pozwalający kontrolującemu wszcząć kontrolę podatkową niezwłocznie, po okazaniu legitymacji służbowej dowolnemu pracownikowi kontrolowanego podmiotu, bez konieczności doręczania upoważnienia - tłumaczyła Ewa Bujalska.

Dodała również, że jest to jednak rozwiązanie połowiczne - upoważnienie powinno być doręczone pełnomocnikowi kontrolowanego w terminie trzech dni od wszczęcia kontroli; w przeciwnym razie materiał z kontroli nie stanowi dowodu w postępowaniu podatkowym.

- Jeżeli doręczenie w tym terminie nie jest możliwe, wydaje się, że można uznać, że kontrola została wszczęta, z tym że wobec nieobecności osoby, która reprezentuje kontrolowanego, powinna zostać zawieszona - argumentowała ekspert White & Case.

...utrudnia kontrolę...

Ustanowienie pełnomocnika, który będzie reprezentował podatnika w toku kontroli, jest dopuszczalne w świetle przepisów Ordynacji podatkowej.

- Ewentualne wykorzystanie tego uprawnienia do unikania kontroli jest w praktyce znacznie utrudnione - wskazała Mirosława Przewoźnik-Kurzyca, radca prawny, menedżer w dziale doradztwa podatkowego PricewaterhouseCoopers.

Jej zdaniem, jeśli nie można skutecznie doręczyć upoważnienia do przeprowadzenia kontroli z powodu nieobecności ustanowionego pełnomocnika, to kontrolę uznaje się za wszczętą w dniu, w którym upłynął siedmiodniowy termin wyznaczony uprzednio przez organ podatkowy takiemu pełnomocnikowi do stawienia się w miejscu przeprowadzenia kontroli. Upoważnienie doręcza się w takiej sytuacji później.

- Jedynie w sytuacji, gdyby z powodu nieobecności pełnomocnika uniemożliwiony był dostęp do dokumentów, co nie pozwalałoby na prowadzenie czynności kontrolnych, kontrola uległaby zawieszeniu do czasu, aż te czynności mogłyby być prowadzone. I tutaj jednak organy podatkowe mają instrumenty, aby zmusić pełnomocnika do współdziałania. Mogą bowiem nałożyć karę pieniężną w wysokości do 2,5 tys. zł, a w przypadku stwierdzenia celowego działania pełnomocnika w zamiarze utrudniania kontroli- wszcząć przeciwko niemu postępowanie na podstawie kodeksu karnego skarbowego - tłumaczyła Mirosława Przewoźnik-Kurzyca.

...wyznacza osobę upoważnioną...

Doręczenie upoważnienia do przeprowadzenia kontroli nie w każdej sytuacji będzie konieczne. Jak podkreślił Wojciech Pietrasiewicz, doradca podatkowy współpracujący z Baker & McKenzie Doradztwo Podatkowe, w sytuacji gdy okoliczności faktyczne uzasadniają niezwłoczne podjęcie kontroli (np. gdy istnieje ryzyko, że podatnik zamierza zniszczyć dokumentację, która ma być przedmiotem kontroli), jej wszczęcie możliwe jest poprzez okazanie legitymacji np. pracownikowi kontrolowanego.

- Jeśli chodzi o upoważnienie przez pełnomocnika innej osoby do odbioru upoważnienia, wydaje się, że jest to możliwe. Zgodnie bowiem z art. 292 Ordynacji podatkowej w sprawach nieuregulowanych w rozdziale dotyczącym kontroli podatkowej stosuje się m.in. przepisy dotyczące strony i pełnomocników w postępowaniu podatkowym. Te przepisy z kolei nakazują do pełnomocników stosować przepisy kodeksu cywilnego. Jeżeli więc podatnik upoważnił na podstawie pełnomocnictwa osobę fizyczną do reprezentowania go w trakcie kontroli, a pełnomocnictwo zawiera możliwość udzielenia dalszego pełnomocnictwa i prawnie taka możliwość jest dopuszczalna, to nie ma przeszkód, aby ustanowiony dalszy pełnomocnik odebrał upoważnienie do przeprowadzenia kontroli. Fakt ten trzeba jednak zgłosić właściwemu organowi podatkowemu - tłumaczył Wojciech Pietrasiewicz.

Wszczęcie postępowania kontrolnego następuje z dniem doręczenia kontrolowanemu postanowienia o wszczęciu tego postępowania. Jeżeli strona ustanowiła pełnomocnika, pisma doręcza się pełnomocnikowi, a gdyby ustanowiła większą liczbę pełnomocników, powinna wyznaczyć jednego z nich jako właściwego do doręczeń. W przeciwnym razie organ podatkowy doręcza pismo jednemu z pełnomocników.

... a mimo to fiskus jest skuteczny

Według Sylwii Tylendy, konsultanta podatkowego w BDO Numerica, istnieje wiele przepisów, które regulują sytuacje, w których utrudnione jest doręczenie.

- Należy przypomnieć, że w toku postępowania strona oraz jej przedstawiciel lub pełnomocnik mają obowiązek zawiadomić organ podatkowy o zmianie adresu. W razie zaniedbania tego obowiązku, pismo uznaje się za doręczone pod dotychczasowym adresem, a organ podatkowy pozostawia pismo w aktach sprawy. W przypadku wyjazdu za granicę na okres co najmniej dwóch miesięcy, strona zobowiązana jest do ustanowienia pełnomocnika do spraw doręczeń. Jeśli obowiązek ten nie został dopełniony, doręczenie jest uważane za skuteczne pod dotychczasowym adresem. Doręczenie może nastąpić w mieszkaniu osoby fizycznej, miejscu jej pracy, siedzibie organu podatkowego, a także w miejscu pracy adresata - osobie upoważnionej przez pracodawcę do odbioru korespondencji oraz w każdym miejscu, gdzie się adresata zastanie. Podczas nieobecności adresata w mieszkaniu pisma doręcza się za pokwitowaniem pełnoletniemu domownikowi, sąsiadowi lub dozorcy domu, gdy osoby te podjęły się oddania pisma adresatowi, a zawiadomienie o doręczeniu pisma sąsiadowi lub dozorcy domu umieszcza się w oddawczej skrzynce pocztowej lub na drzwiach mieszkania adresata lub w widocznym miejscu przy wejściu na posesję adresata - tłumaczyła Sylwia Tylenda.

Podkreśliła także, że nawet gdyby wszystkie wymienione sposoby zawiodły, pismo uznaje się za doręczone i pozostawia w aktach sprawy, jeśli po upływie 14 dni przechowywania na poczcie (gdy doręczane jest za pośrednictwem poczty) lub od złożenia w urzędzie gminy (miasta) - w przypadku doręczania pisma przez pracownika organu podatkowego lub przez inną upoważnioną osobę, po dwukrotnym zawiadomieniu, adresat (pełnomocnik) nie odbierze pisma.

- Jeżeli osoba odbierająca pismo uchyla się od potwierdzenia doręczenia, doręczający sam stwierdza datę doręczenia oraz wskazuje osobę, która odebrała pismo, i przyczynę braku jej podpisu. Ponadto, gdy adresat (pełnomocnik) odmawia przyjęcia pisma, pismo zwraca się nadawcy z adnotacją o odmowie jego przyjęcia i datą odmowy. Pismo wraz z adnotacją włącza się do akt sprawy, z uznaniem za doręczone. Zatem wskazane zasady potwierdzają, że nie można skutecznie uniknąć skutku doręczenia, ponieważ w każdym przypadku, kiedy adresat lub jego pełnomocnik chciałby uniknąć doręczenia, przepisy dają możliwość uznania doręczenia za skuteczne - radziła Sylwia Tylenda.

EWA MATYSZEWSKA

ewa.matyszewska@infor.pl